Hongkońskie służby medyczne poinformowały w środę o wykryciu koronawirusa u kolejnych dwóch osób. Łączna liczba zdiagnozowanych w regionie przypadków wzrosła tym samym do 65. Dwie spośród tych osób zmarły.

Według informacji dziennika „South China Morning Post” w połowie lutego średnia liczba turystów przybywających do Hongkongu spadła do ok. 3 tys. dziennie. Jeszcze w styczniu wynosiła ona ok. 100 tys., a w lutym ubiegłego roku – 200 tys. osób dziennie.

Związek właścicieli hoteli w Hongkongu, który zrzesza 86 członków posiadających ponad 200 hoteli i zatrudniających ok. 80 tys. pracowników, poinformował, że średnie obłożenie w hotelach spadło do wartości jednocyfrowych. Dyrektor związku Michael Li zaapelował do władz, aby pomogły sektorowi uporać się z trudnościami.

Reklama

„Zajętych jak tak niewiele pokojów, że nasi członkowie nie oceniają już obłożenia procentowo, tylko liczbą pokojów (…) Wielu zatrudnionych na pełen etat bierze teraz bezpłatne urlopy. Nie byłbym zdziwiony, gdyby w następnej kolejności przedsiębiorstwa były zamykane. Luty i marzec będą kluczowe dla ich życia i śmierci” - oświadczył Li.

Hongkońska rada turystyki oceniła we wtorek, że sytuacja sektora jest obecnie gorsza niż w szczytowym okresie epidemii SARS w maju 2003 roku, gdy do regionu przybywało średnio 10 tys. osób dziennie, a obłożenie w hotelach nie spadało poniżej 10 proc.

Koronawirus może wywoływać śmiertelnie groźne zapalenie płuc. Epidemia wybuchła pod koniec 2019 roku w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Do środy z powodu zakażenia wirusem w Chinach kontynentalnych zmarły 2004 osoby. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd osiem zgonów: po dwa - w Iranie i Hongkongu oraz po jednym - w Japonii, Francji, na Filipinach i na Tajwanie.

>>> Czytaj też: Raport chińskich władz sanitarnych: Śmiertelność wśród zakażonych koronawirusem sięga 2,3 proc.