"Będzie wsparcie również dla dużych firm, czekamy jeszcze na zgodę Komisji Europejskiej. Ponad miesiąc temu wystąpiliśmy o stosowne zgody. Te firmy także zatrudniają miliony pracowników. Mamy już w tej chwili 400 firm, które zgłosiły do nas chęć uzyskania takiego wsparcia" - powiedział Borys w wywiadzie dla Radia Wnet.


"Mamy nadzieję, że w perspektywie najbliższych dni ta zgoda zostanie udzielona i dzięki temu będziemy mogli również w przypadku dużych firm zapobiec niebezpiecznym sytuacjom, a przede wszystkim - zwolnieniom pracowników, bo te firmy zatrudniają blisko 3 mln osób" - dodał prezes.


Komisja Europejska udzieliła zgody na uruchomienie tarczy finansowej dla mikrofirm oraz dla małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP) pod koniec kwietnia.


Jak poinformował Borys, dotychczas 145 tys. przedsiębiorstw otrzymało dofinansowanie na kwotę 30 mld zł.

>>> Polecamy: Zużycie prądu spada. Jakie będą skutki?

Reklama


Tarcza finansowa zakłada ok. 100 mld zł subwencji (w tym 60 mld zł środków bezzwrotnych) wsparcia dla ponad 670 tys. przedsiębiorstw. Program składa się z 3 podstawowych komponentów: do mikrofirm trafi 25 mld zł, do małych i średnich firm 50 mld zł, a do dużych przedsiębiorstw 25 mld zł.


Dla dużych firm, których zatrudnienie wynosi co najmniej 250 pracowników (całkowite zatrudnienie w grupie kapitałowej), a obrót przekracza 50 mln euro lub suma bilansowa przekracza 43 mln euro w ujęciu skonsolidowanym, w ramach tarczy finansowej PFR przewidziane jest finansowanie płynnościowe, pożyczki preferencyjne lub instrumenty kapitałowe na indywidualnie ustalanych z PFR warunkach.

Borys uważa, że spadek PKB Polski w II kwartale br. może być trochę mniejszy niż oczekiwane przez analityków ok. 10 proc. r/r.

"Aktualne prognozy mówią, że w drugim kwartale spadek PKB wyniesie ok. 10 proc., choć być może i tarcza antykryzysowa rządu i proces odmrażania gospodarki spowodują, że - miejmy nadzieję - będzie to troszeczkę mniej. Wydaje się, że ten najtrudniejszy moment w gospodarce mamy już za sobą - w drugiej połowie kwietnia, na to wskazuje wiele danych, choć trzeba liczyć się z tym, że najbliższe miesiące będą trudne" - powiedział Borys w wywiadzie dla Radia Wnet.


Według opublikowanego w ub. tygodniu szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) Produkt Krajowy Brutto (ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego, niewyrównany sezonowo) wzrósł o 1,9 proc. r/r w I kw. 2020 r. wobec 3,2 proc. wzrostu r/r w poprzednim kwartale. W ujęciu wyrównanym sezonowo w I kwartale 2020 r. PKB (w cenach stałych przy roku odniesienia 2010) zmniejszył się realnie o 0,5 proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 1,6 proc.


Ekonomiści oczekują najgłębszego skurczenia gospodarki w II kwartale, będącym okresem w całości pod wpływem pandemii, w granicach 8-9 proc. r/r lub spadku do poziomu dwucyfrowego.

>>> Polecamy: Wschód Europy zmierza w kierunku najgorszego kryzysu od czasów komunizmu