Chiny: Władze: prawo o bezpieczeństwie w Hongkongu nie będzie działało wstecz

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 czerwca 2020, 16:15
Prawo o bezpieczeństwie państwowym, które Pekin przygotowuje dla Hongkongu, nie będzie działało wstecz – oświadczył w poniedziałek wysokiej rangi chiński urzędnik. Dodał jednak, że w niektórych sprawach w regionie będą decydowały władze centralne.

Chińskie władze planują narzucenie Hongkongowi przepisów dotyczących zwalczania działalności szkodliwej dla bezpieczeństwa państwowego. Prawo ma być przygotowane w Pekinie i narzucone Hongkongowi z pominięciem jego lokalnego parlamentu, co wielu komentatorów ocenia jako podważenie autonomii regionu.

Wicedyrektor chińskiego biura ds. Hongkongu i Makau Deng Zhonghua oświadczył podczas seminarium w mieście Shenzhen przy granicy z Hongkongiem, że Pekin musi zachować jurysdykcję w najpoważniejszych sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwowego. Jego zdaniem takie sprawy będą się jednak zdarzały bardzo rzadko i nie podważy to niezależności sądów w Hongkongu.

Deng ocenił również, że prawo karne w Hongkongu i Chinach kontynentalnych kieruje się podobnymi zasadami. „Oba prawa zawierają zasady, takie jak domniemanie niewinności, prawo podejrzanego i oskarżonego do obrony i niedziałanie prawa wstecz. Wszystkie te zasady mogą być umieszczone w tych przepisach” - zapewnił.

Według krytyków planowane przepisy znacznie ograniczą wolność mieszkańców Hongkongu, którzy cieszą się znacznie większymi swobodami niż Chińczycy na kontynencie. Te swobody, autonomia i odrębny system sądowniczy oparty na prawie brytyjskim uznawane są za kluczowe dla pozycji Hongkongu jako międzynarodowego centrum finansowego.

Hongkońska opozycja demokratyczna podkreśla, że dla komunistycznych władz w Pekinie wszelka krytyka ich autorytarnych rządów może być uznana za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwowego. Opozycjoniści obawiają się, że na mocy planowanych przepisów rząd centralny będzie mógł karać dysydentów również w Hongkongu.

Pekin i podległa mu administracja Hongkongu zapewniają, że nowe prawo będzie dotyczyło tylko niewielkiej liczby osób, zagrażających bezpieczeństwu państwowemu.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj