Przedsiębiorcom będzie łatwiej o finansowanie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
25 marca 2009, 03:00
Obligacje korporacyjne
Obligacje korporacyjne/DGP
Po wprowadzeniu euro dzięki spadkowi premii za ryzyko obniżą się stopy procentowe. Zwiększy to zdolność kredytową polskich firm i opłacalność emisji obligacji korporacyjnych.

W wyniku wprowadzenia euro obniżą się stopy procentowe. Może to skutkować spadkiem kosztu pozyskania kapitału dla polskich przedsiębiorców. Według raportu przygotowanego przez Narodowy Bank Polski tzw. premia za ryzyko - wynikająca z oczekiwania na wyższe zyski ze względu na mniejszą stabilność gospodarki - zawarta w stopach procentowych w przypadku Polski wynosi ok. 2,3-2,4 pkt proc. Dzięki przystąpieniu do unii monetarnej premia ta spadnie, co przełoży się na redukcję kosztu obsługi papierów dłużnych.

Tańsze obligacje

- Im bliżej będziemy strefy euro, tym koszt dłużnych papierów wartościowych będzie dla przedsiębiorców mniejszy - mówi Remigiusz Kaszubski, dyrektor w Związku Banków Polskich.

- Dzięki wejściu Polski do strefy euro nastąpi większa integracja naszego kraju z państwami unii monetarnej, co polepszy wizerunek naszej gospodarki - mówi Leszek Zielonka z kancelarii Paszowski & Wspólnicy.

Powinno to podnieść naszą wiarygodność, co może przełożyć się na podniesienie ratingu Polski. W ślad za poprawą oceny wiarygodności kredytowej kraju idzie zwykle podwyższenie ratingu przedsiębiorstw.

- Z punktu widzenia przedsiębiorstw wpłynie to na obniżenie kosztów finansowania - mówi Piotr Kowalski, prezes zarządu Fitch Polska.

- Przyjęcie euro będzie miało wpływ na postrzeganie naszej gospodarki. I poprzez ten pryzmat może wpłynąć na możliwość łatwiejszego plasowania emisji wśród inwestorów - dodaje Jarosław Parczewski z Investors Dom Maklerski.

Wprowadzenie wspólnej waluty wyeliminuje także ryzyko kursowe, zarówno po stronie inwestora zainteresowanego danymi obligacjami, jak i po stronie emitenta, którego strategia działania będzie pewniejsza.

- Owszem, przy mniejszym ryzyku kursowym można się spodziewać większego popytu ze strony zagranicznych partnerów. Jednak popyt nie zależy tylko od waluty, ale również od sytuacji ekonomicznej firm - studzi entuzjazm Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska.

Doświadczenia innych państw

Według raportu Narodowego Banku Polskiego w krajach unii monetarnej euro przyczyniło się do wzrostu udziału finansowania ze źródeł rynkowych w strukturze finansowania przedsiębiorstw. Sprzyjało to rozwojowi rynków kapitałowych oraz przyciągało inwestorów instytucjonalnych. Po wprowadzeniu wspólnej waluty wiele przedsiębiorstw zaczęło pozyskiwać kapitał przez emisje papierów dłużnych.

Druga połowa lat 90. była okresem istotnych zmian w strukturze rynku obligacji korporacyjnych. Przed 1998 r. na rynku dominowały papiery dłużne emitowane przez duże korporacje, głównie o charakterze finansowym. Po wprowadzeniu euro przedsiębiorstwa zwiększyły zakres pozyskiwania kapitału, co wynikało z procesów fuzji i przejęć oraz dążenia do zróżnicowania struktury finansowania. Jednocześnie znacznie wzrosło zainteresowanie inwestorów i emitentów obligacjami o niższych ocenach ratingowych.

Lepsze stopy dla kredytów

Przyjęcie wspólnotowej waluty przyniesie również korzyści dla kredytobiorców.

- Główna stopa procentowa w strefie euro jest zazwyczaj niższa niż w krajach dopiero dochodzących do stabilizacji gospodarczej. Stąd jeśli przyjmiemy euro to oprocentowanie kredytów będzie niższe - mówi Jacek Wiśniewski.

Rynkową stopę WIBOR zastąpi rynkowa stopa wyrażona w euro, czyli EURIBOR.

- Jeśli ktoś zaciągnął kredyt w euro, to po przyjęciu wspólnej waluty spadnie ryzyko walutowe, a co za tym idzie - koszt kredytu - mówi Remigiusz Kaszubski.

Średnie marże dla kredytów w euro są obecnie wyższe niż dla kredytów w złotych. Zaciągając kredyt w złotych, możemy bowiem liczyć na marżę wynoszącą przeciętnie ok. 2,2-2,4 proc. W kredytach w euro średnia marża wynosi 3,3-3,5 proc. W rezultacie osoba, która dziś zaciągnie kredyt w złotych, za kilka lat będzie spłacała kredyt w euro z marżą o ok. 1 pkt proc. niższą niż osoba, która zaciągnie kredyt w euro od razu. Warto jednak pamiętać, że oprocentowanie kredytów denominowanych w CHF pozostanie bez zmian.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj