Szejnfeld: Na razie nie będzie rewizji PKB

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 maja 2009, 11:32
Adam Szejnfeld, minister gospodarki, odebrał wczoraj nagrodę Bona Lex, jako autor ustawy o swobodzie działalności gospodarczej
Adam Szejnfeld, minister gospodarki, odebrał wczoraj nagrodę Bona Lex, jako autor ustawy o swobodzie działalności gospodarczej/DGP
Rząd nie pracuje nad zmianą prognozy PKB na 2009 r., wynika z wtorkowej wypowiedzi wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda. Według niego, dziś rząd przyjmie natomiast założenia budżetu na 2010 r. ze wzrostem PKB o 0,5-1,3 proc.

"Na razie nie potwierdzam zmiany prognozy PKB na ten rok. Zobaczymy, jak faktycznie zakończymy drugi kwartał. Pierwszy nie był zły. Marcowe wyniki produkcji przemysłowej zaskoczyły wszystkich. Z opublikowanych dwa tygodnie temu badań wynika, że ponad 60% przedsiębiorców planuje inwestycje. Musimy zachować spokój" - powiedział Szejnfeld w Polsat News.

Wiceminister podkreślił także, nie jest zwolennikiem teorii, iż wzrost obciążenia podatkowego równa się wzrostowi wpływów budżetowych. Jego zdaniem, należy traktować tego rodzaju rozwiązania jako ostateczność.

"Chcemy poczekać do zakończenia I półrocza i jego oceny tak, żebyśmy mieli naprawdę wiarygodny fundament do tworzenia konkretnych rozwiązań. Jeszcze w styczniu prognozowano dla Polski wzrost 2-proc., teraz prawie 2-proc. spadek - więc widzimy, że w jednej instytucji różnice prognoz są horrendalne. Rząd nie powinien co miesiąc majstrować przy budżecie" - zaznaczył Szejnfeld.

Wiceminister gospodarki dodał, że jego resort pracuje już nad wskaźnikami do budżetu na 2010 rok i uważa, że dziś rząd przyjmie te wskaźniki.

"Wczoraj obradował nad tym Komitet Rady Ministrów. Przyjmujemy pasmo, a nie jak do tej pory konkretny wskaźnik. Przyjmujemy, że wzrost PKB na 2010 r. między 0,5% a 1,3% in plus. Podobnie, jeśli chodzi o inflację - między 1,5% a 1,9%" - wyliczył Szejnfeld.

W poniedziałek Komisja Europejska opublikowała najnowsze prognozy dla Unii Europejskiej według których polska gospodarka skurczy się w tym roku o 1,4%, by w 2010 r. lekko wzrosnąć - o 0,8%. Z tymi szacunkami nie zgodził się minister finansów Jacek Rostowski, który podtrzymał rządowe prognozy wzrostu PKB w 2009 r. na ponad 1,0%.

Natomiast w ustawie budżetowej na 2009 r. nadal jest zapisany wzrost PKB o 3,7%, choć oficjalna wersja resortu finansów to 1,7% i pod taki wzrost zostały w grudniu 2008 r. poczynione 18-mld cięcia w wydatkach budżetowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj