Na polskie ratingi wpływają słabe oceny państw regionu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 sierpnia 2009, 09:26
Adam Wiśniewski, ekspert ds. inwestycji LAFE – Laboratorium Analiz Finansowo-Ekonomicznych
Adam Wiśniewski, ekspert ds. inwestycji LAFE – Laboratorium Analiz Finansowo-Ekonomicznych/DGP
Stabilna perspektywa polskiej gospodarki według agencji Standard & Poor's przyciąga inwestorów instytucjonalnych do naszych papierów skarbowych.

W ubiegłym tygodniu agencja ratingowa Standard & Poor's (S&P) poinformowała, że podtrzymuje jakość kredytową (rating) dla Polski i utrzymuje stabilną perspektywę. Potwierdza to odporność naszego kraju na międzynarodowy kryzys gospodarczy i finansowy. Według agencji Polska posiada rating długoterminowy w walucie na poziomie A-, krótkoterminowy A-2, rating długoterminowy w walucie krajowej na poziomie A oraz krótkoterminowy na poziomie A-1. Oceniając jakość kredytową Polski, S&P przyjęła, iż gospodarka (PKB) Polski skurczy się w bieżącym roku o 1 proc. W 2010 roku oczekiwany jest wzrost o 1 proc. Szacunki dynamiki gospodarki przyjęte przez agencje S&P są przynajmniej ostrożne. Twierdzę, że zasadne jest oczekiwanie dodatniej dynamiki PKB na poziomie 0,3–0,5 proc. jeszcze w tym roku. Oznacza to, że także rating (zdolność kredytowa) nadany przez S&P zawiera w sobie zachowawcze podejście.

W bieżącym tygodniu ta sama agencja ratingowa obniżyła rating długoterminowy w walucie obcej dla Łotwy do BB z BB+ oraz obniżyła rating długoterminowy w walucie obcej dla Estonii do A- z A i nadała negatywną perspektywę. Agencja jako powód podała ryzyko związane z wysoką zależnością gospodarki od dostępu do finansowania zewnętrznego oraz znaczącego opóźnienia przyjęcia euro. Cieszy wyróżnienie Polski na tle krajów sąsiadujących, ale słaba ocena państw z regionu obciąża także Polskę.

Kluczem do poznania optyki S&P wydaje się stabilna perspektywa dla Polski. W terminie tym zawierają się szanse polskich firm, a więc i całej gospodarki. Według raportu NBP w II kwartale 2009 roku koniunktura w sektorze przedsiębiorstw polepszyła się pierwszy raz od pięciu kwartałów. Wyniki badania wskazują na wzrost większości wskaźników makroekonomicznych w III kwartale 2009 roku. Badania NBP korespondują ze wskaźnikiem koniunktury dla przemysłu – PMI. W czerwcu nastąpił niewielki wzrost tego wskaźnika do 43,0 pkt (w maju było to 42,5 pkt).

Ową stabilną perspektywę dostrzegają znaczący inwestorzy instytucjonalni, którzy zgłaszają wysoki popyt na skarbowe papiery wartościowe. Ma to miejsce mimo chwilowego pogorszenia nastrojów na rynkach finansowych, zwłaszcza europejskich giełdach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj