- Likwidacja wspólnej waluty, którą wiele osób postrzega jako detonator katastrofy, otworzyłaby drzwi do ponownego wzrostu gospodarczego, nie tylko dla słabszych członków strefy, ale dla całej Europy - napisali w opublikowanym niedawno raporcie analitycy grupy Capital Economics

Słabsze kraje w Europie stoją przed perspektywą „lat gospodarczego bólu” spowodowanych zmniejszaniem kosztów produkcji i cen, by dorównać konkurencyjności Niemiec, które mają duże nadwyżki handlowe i hamują swój popyt wewnętrzny - przekonują ekonomiści. Portugalia, Włochy, i Irlandia, Grecja i Hiszpania (określane jako PIIGS od pierwszych liter ich angielskich nazw), mogłyby szybko zmniejszyć lukę konkurencyjności, gdyby przywróciły własne waluty, co pozwoliłoby im na znaczny rozwój eksportu - twierdzą analitycy. - Wzrost gospodarczy byłby dla nich ucieczką od problemów i pozwoliłby uniknąć depresji - czytamy w raporcie.

Całkowite porzucenie euro pomogłoby także Niemcom, gdyż przywrócona marka niemiecka zyskałaby na wartości, a to z kolei doprowadziłoby do zwiększenia popytu wewnętrznego oraz utrzymania miejsc pracy oraz wzrostu gospodarczego, podnosząc tym samym standard życia w Niemczech – prognozują autorzy raportu. Zwiększenie importu największej europejskiej gospodarki pomogłoby równocześnie zmniejszyć nierównowagę gospodarczą w Europie.