Arendarski: Prezydent otwiera drzwi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lipca 2010, 08:43
Otwartość w biznesie popłaca. Według opublikowanego niedawno przez Komisję Europejską raportu na temat internacjonalizacji przedsiębiorstw sektora MSP w Europie istnieje wyraźna korelacja pomiędzy zagraniczną aktywnością firm a ich kondycją.

Kontakty zagraniczne są motorem wzrostu i pobudzają konkurencyjność – wynika z badań przeprowadzonych w 2009 r. wśród prawie 10 tysięcy europejskich podmiotów.

Dowodem mogą być m.in. dane dotyczące zatrudnienia. Umiędzynarodowione MSP tworzą więcej miejsc pracy. Zanotowały 7-proc. wzrost zatrudnienia, podczas gdy firmy działające lokalnie – tylko 1-proc. Takie firmy są także bardziej innowacyjne. Jak wynika z raportu KE, w okresie, którego dotyczyło badanie, 26 proc. z nich wprowadziło nowe produkty na rynek, w porównaniu z zaledwie 8 proc., które deklarują przedsiębiorstwa ograniczające się do własnego podwórka.

Obecnie jedna czwarta europejskich firm z sektora MSP eksportuje lub eksportowało w ciągu ostatnich trzech lat (co ciekawe, europejskie MSP są bardziej aktywne międzynarodowo niż przedsiębiorstwa z USA i Japonii). Aktywność międzynarodowa jednakże ogranicza się głównie do rynku wewnętrznego Unii. Tylko 13 proc. firm sprzedaje poza jej granice. Niepokojące jest także to, że właściciele firm często nie zdają sobie sprawy z istnienia mechanizmów wsparcia działalności międzynarodowej. Tylko 16 proc. przebadanych firm wie, że może korzystać z pomocy. Z tego właśnie powodu KE we wnioskach z raportu mówi o potrzebie większego wsparcia MSP i lepszej promocji instrumentów wspierających nawiązywanie kontaktów z zagranicą.

Tymczasem w Polsce, po rozstrzygniętych wyborach prezydenckich, trwa dyskusja na temat listy reform gospodarczych, które trzeba jak najszybciej przeprowadzić. Wśród tych najpilniejszych wymieniane są przede wszystkim reformy: finansów publicznych, służby zdrowia i emerytalna. To wielkie zamiary i można tylko przyklasnąć ich jak najszybszemu wprowadzeniu.

Chciałbym jednak, aby skupiając się na wielkich reformach, nie zapomniano, że prezydent może nie tylko podpisywać ustawy, ale także aktywnie wspierać i promować polski biznes na zagranicznych rynkach – co skutecznie w ostatnich latach zaniedbywano. Mam nadzieję, że prezydent nie będzie wstydził się promować polskich przedsiębiorców i otwierać im drzwi do zagranicznych rynków. W końcu – jak przekonuje KE – gospodarkom otwartym na świat wiedzie się znacznie lepiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: Moja Firma
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj