Wskaźnik PMI Polski spadł o 1,8 pkt do 53,8 pkt w lutym

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 marca 2011, 09:30
Wskaźnik Menadżerów Logistyki Markit PMI polskiego sektora przemysłowego spadł o 1,8 pkt m/m i wyniósł w lutym br. 53,8 pkt, pozostając powyżej neutralnego poziomu 50,0 szesnasty miesiąc z rzędu.

Wynik ten był jednak najniższym od sześciu miesięcy, poinformowała we wtorkowym komunikacie firma Markit, specjalistyczny dostawca badań gospodarczych.

"Główny Wskaźnik HSBC PMI Polskiego Sektora Przemysłowego odnotował w lutym wartość 53.8, co ciągle wskazuje na ogólną poprawę warunków w sektorze. Każda wartość powyżej 50.0 oznacza poprawę warunków w sektorze. Odczyt ten był szesnastą pozytywną wartością z rzędu, jednak był on najniższy od sześciu miesięcy" - głosi komunikat.

Spadek wartości wskaźnika był głównie wynikiem słabszego wzrostu liczby nowych zamówień. "Najnowsze dane wskazały na największe spowolnienie liczby otrzymanych nowych zamówień od listopada 2008 roku, a ogólny wzrost był najsłabszym od lipca ubiegłego roku. Liczba nowych zamówień wzrasta nieprzerwanie od października 2009 roku. Najnowsze dane zasygnalizowały, że liczba nowych zamówień eksportowych wzrosła w szybszym tempie, niż liczba zamówień krajowych" - czytamy dalej w materiale. W lutym produkcja w polskim sektorze przemysłowym wzrosła dziewiętnasty miesiąc z rzędu.

"Podobnie jak w przypadku nowych zamówień, tempo wzrostu produkcji osłabło. Nadal jednak pozostało większe niż średnia rejestrowana w obecnym okresie wzrostu" - podkreślają analitycy.

Markit zauważa także, że w lutym zaległości produkcyjne wzrosły piąty miesiąc z rzędu, jednak w nieco słabszym tempie. Według analityków, było to wynikiem mniejszej liczby nowych zamówień oraz szybszego tempa wzrostu liczby nowych miejsc pracy. Zatrudnienie w sektorze przemysłowym wzrosło siódmy miesiąc z rzędu, a tempo tego wzrostu przyspieszyło do najszybszego poziomu od ponad trzech i pół roku. Tempo inflacji kosztów produkcji osłabło w stosunku do styczniowego rekordu, jednak ciągle było trzecim najszybszym w historii badań, podkreślają także analitycy.

"Respondenci badania najczęściej wskazywali na wzrost cen metali, energii i usług transportowych. W odpowiedzi na to firmy podniosły ceny swoich wyrobów w najszybszym tempie od maja 2004 roku" - konkludują.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj