Rządzący Europą toczą wojnę o kontrolę nad budżetami narodowymi

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
22 kwietnia 2011, 08:30
W negocjacjach nad nowym pakietem ustaw, który ma pozwolić na uniknięcie kolejnego kryzysu strefy euro, Europejscy politycy będą twardo egzekwować dyscyplinę w wydatkach państw członkowskich.

We wtorek europosłowie zaakceptowali projekt zarządzania finansami, który w kluczowych kwestiach będzie bardziej rygorystyczny niż ten, na który zgodzili europejscy ministrowie finansów w ubiegłym tygodniu.

Próby opóźnienia procesu wprowadzenia nowych zasad przez socjalistów we wtorek i środę nie powiodły się. Jednak poglądy posłów na te działania były podzielone, co wskazuje że obecny spór może się przedłużyć i będzie trudny do rozstrzygnięcia. W końcu negocjatorzy reprezentujący kraje Unii oraz europejscy parlamentarzyści starają się wypracować ostateczny pakiet ustaw, który obie ze stron zaakceptują. Większość z tych sześciu ustaw będzie potrzebować zielonego światła ze strony zarówno krajów członkowskich jak i europosłów, zanim będą mogły wejść w życie. Pierwsza sesja negocjacyjna jest zaplanowana na środę.

>>> Czytaj też: Portugalia oficjalnie wystąpiła o pomoc finansową do KE

Konieczność usprawnienia nadzoru nad polityką ekonomiczną państw członkowskich oraz ich budżetów jest jedną z najważniejszych kwestii dla Unii Europejskiej od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku. Zwiększenie dyscypliny budżetowej jest niezbędne w większości krajów strefy euro szczególnie w obliczu przyznania subwencji Grecji.

Bruksela wydała trzy propozycje ustaw we wrześniu, ustanawiając nowe reguły nadzorujące budżet, politykę monetarną. Propozycje te wprowadzają także kary dla krajów strefy euro, które prowadzą zbyt luźną politykę budżetową. Kary zawierają zabezpieczenia dla możliwych sankcji w wysokości 0,2 procenta produktu krajowego brutto jeśli uznano by, że kraj lekceważy zasady budżetowe Unii.

>>> Czytaj też: Portugalia rozpoczęła negocjacje w sprawie pomocy finansowej

Jednak już prowadzono dyskusję, na ile automatyczne powinny być te sankcje. W ubiegłym miesiącu kraje członkowskie stworzyły w proponowanym prawie pewne pole manewru. Na przykład decyzja Komisji Europejskiej o narzuceniu kary mogłaby zostać odrzucona przez kraje członkowskie, o ile byłaby przegłosowana przez kwalifikowaną większość. W projekcie ustawy zezwolono też na rozliczenie się z reform emerytalnych w narodowych budżetach. Skrytykował to Europejski Bank Centralny, dla którego takie środki są niewystarczające.

Pakiet ustaw, nad którym głosowanie trwało we wtorek godzinami, jest dość surowy. Jednym z jego celów jest utrudnienie krajom wykręcenie się z procedur  prowadzących do sankcji. Celem ustaw jest wywarcie presji na krajach członkowskich by przeprowadziły reformy strukturalne. Projekty wzmacniają też władzę komisji.

Tekst został zaakceptowany przez europosłów glosujących w Komisji do Spraw Finansowych i Gospodarczych Unii. Teraz ustawy będą dopracowywane w negocjacjach pomiędzy państwami członkowskimi a Komisją Europejską. Celem jest wypracowanie ostatecznej wersji ustawy do lata tego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj