Europa gotowa do skoku na gaz łupkowy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 czerwca 2011, 17:18
Gaz naturalny ma duże szanse stać się głównym źródłem energii dla Niemiec oraz innych krajów europejskich. Jest wielce prawdopodobne, że poza Niemcami, także pozostałe państwa odwrócą od się elektrowni atomowych.

W ubiegłym tygodniu rząd szwajcarski polecił likwidację pięciu reaktorów nuklearnych. We Włoszech rząd Berlusconiego odłożył wdrożenie planu budowy elektrowni atomowych, który został zakazany po referendum w 1987 roku. - Potrzebujemy więcej gazu. Po decyzji Berlina, gaz będzie motorem gospodarczego wzrostu - powiedział  w poniedziałek Gunter Oettiger, komisarz do spraw europejskiej energii. Gaz jest relatywnie obfity i czystszy niż węgiel - to najlepszy argument dla  regionu, który przewodniczył światu w walce z  efektem cieplarnianym. Tego typu zapewnienia spowodowały, że Bruksela poparła nowy gazociąg znany jako Nabucco, który będzie punktem łączącym Austrię z oceanami gazu w Azerbejdżanie, zwiększając w tej kwestii niezależność Europy od Rosji.

Polska i inne kraje europejskie chcą stosować techniki szczelinowania hydraulicznego w celu wydobycia gazu łupkowego, mimo obaw o środowisko. Gaz stanowi 23 procent energii produkowanej w Unii, w porównaniu z 28 proc. z energii nuklearnej oraz 19 proc. ze źródeł odnawialnych.

>>> Czytaj też: Krytycy chcą zdławić rewolucję gazu łupkowego w Europie

Po kryzysie nuklearnym w Japonii  i natychmiastowej decyzji Niemiec o porzuceniu planów budowy elektrowni jądrowych, w Brukseli toczy się zaciekła debata na temat tego jak łączenie różnych źródeł energii powinno się zmienić.  Te wzajemnie zwalczające się priorytety to koszt, jaki jest niezbędny dla rozwoju  europejskiego przemysłu oraz planów ekologicznych bloku, a w szczególności jego ambicji by zredukować emisję gazów cieplarnianych o 80-95 proc. do roku 2050.

Andreas Carlgren, szwedzki minister środowiska powiedział w poniedziałek, że  Berlin kończąc plany dalszego rozwoju energii atomowej nie zaproponował innego rozwiązania, które byłoby przyjazne dla środowiska. Ważnym problemem są pieniądze. Ronald O’Reagan dyrektor energii w PwC firmie specjalizującej się w profesjonalnych usługach szacował, że Niemcy mogły wydać 3 mld  euro na każde 100 megawatów  wydajności elektrowni wiatrowej. Taka sama elektrownia gazowa kosztowałaby  800 euro. Nawet jeśli będziemy mieć boom na odnawialne źródła energii, gaz łupkowy na tym skorzysta. Potrzebna jest alternatywa w przypadku, gdy nie ma wiatru lub gdy słońce jest za chmurami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: FT
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj