Bachert: Na rynku euro/dolara stabilizacja. Wspólna waluta oscyluje wokół 1,36 USD

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 października 2011, 10:17
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Wtorkowy handel na rynkach finansowych zdominowało oczekiwanie na wyniki głosowania na Słowacji nad wzmocnieniem Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej (EFSF).

Członkowie koalicji rządowej nie byli jednomyślni, co do tego, czy opowiedzieć się za ratyfikacją zmian w uprawnieniach Funduszu, a premier zapowiedziała, że głosowanie w parlamencie nad zwiększeniem uprawnień funduszu będzie połączone z wotum zaufania dla rządu. Słowacja była bowiem ostatnim krajem strefy euro, który nie zaakceptował jeszcze zmian rozszerzających kompetencje EFSF, uzgodnionych 21 lipca na szczycie przywódców strefy euro.

Głosowanie na Słowacji opóźniało się. Wzrost niepewności został wykorzystany przez inwestorów do realizacji zysków. We wtorek, indeksy giełd europejskich spadły, kończąc serię czterech zwyżkowych sesji z rzędu. Indeks FTSEurofirst 300 zamknął sesję 0,26% spadkiem.

Lekko na wartości traciło też euro wobec dolara. Kurs EUR/USD momentami zszedł poniżej 1,36. Cały czas jeszcze nie ma przejrzystego rozwiązania kryzysu zadłużenia, na który czeka rynek. Szef Komisji Europejskiej (KE) Jose Manuel Barroso powiedział, że w środę przedstawi plan rekapitalizacji banków, który ma pomóc w walce z kryzysem zadłużenia w strefie euro. To wciąż jednak tylko słowa, które nie spotkały się z entuzjazmem rynku.

Tymczasem we wtorkowym wystąpieniu prezes EBC Jean Claude Trichet podkreślił, iż obawy o stabilność finansową małych gospodarek, rozprzestrzeniły się na większe i bardziej rozwinięte gospodarki i tym samym kryzys zadłużeniowy ma już znamiona systemowego i musi zostać jak najszybciej powstrzymany. Jednocześnie niepokojącą zabrzmiało stwierdzenie, iż obecny kryzys zadłużenia zagraża systemowi finansowemu całej strefy euro.

Po długim oczekiwaniu okazało się ostatecznie, że Słowacja pozostała jedynym krajem strefy euro, który nie zaaprobował dotychczas reformy EFSF polegający na zwiększeniu jego uprawnień i środków finansowych. Oczekuje się jednak, że rząd, sprawując swe obowiązki do czasu wyłonienia nowej administracji, doprowadzi do ratyfikacji przepisów. Najprawdopodobniej nastąpi to do końca bieżącego tygodnia przy wsparciu jednej z partii opozycyjnych.

Te wszystkie negatywne informacje lekko neutralizowały nieoficjalne doniesienia, iż Grecja najprawdopodobniej otrzyma kolejne środki finansowe. Przedstawiciele KE-MFW-EBC podkreślili jednak, że Ateny nie powinny traktować tego, jako oczywistości, tylko najpierw wykazać, że przeprowadzą reformy. Zwrócono bowiem uwagę, że ryzyko, iż Grecja nie otrzyma 8 miliardowej pomocy nadal istnieje.

W kraju złoty utrzymuje się w okolicach 4,30 na EUR/PLN i 3,15 na USD/PLN. Jeśli nastroje na świecie nie zaczną się ponowni pogarszać jest szansa, że waluta nasza utrzyma obecne poziomy w najbliższych dniach. W przeciwnym razie należy liczyć się z realizacją zysków. W przypadku negatywnego scenariusza kurs EUR/PLN przełamując opór na 4,34 może przetestować 4,36.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj