Borusewicz zwrócił uwagę, że spotyka się z korpusem dyplomatycznym już po raz siódmy. "Za nami rok wyborów parlamentarnych. W przypadku Senatu po raz pierwszy odbyły się one w okręgach jednomandatowych" - powiedział. Jego zdaniem to "poważna zmiana, która wzmacnia podmiotowość senatorów i Senatu".

W dziedzinie polityki zagranicznej - ocenił marszałek Senatu - najważniejsza dla Polski w minionym roku była, pełniona od lipca, półroczna prezydencja w Radzie Unii Europejskiej. "Przypadła ona akurat na okres wyborczy, ale daliśmy sobie z tym radę. Polskie wybory nie osłabiły naszej prezydencji" - powiedział. Zdaniem Borusewicza, najważniejszym wyzwaniem polskiej prezydencji był kryzys w strefie euro. Jak zaznaczył, będzie się z nim musiała borykać nie tylko obecna prezydencja duńska, ale także kraje sprawujące przewodnictwo w Radzie UE w kolejnych latach.

Marszałek uważa, że miniony rok przejdzie też do historii jako rok rewolucyjnych zmian w Afryce Północnej. Przypomniał, że w 2011 r. złożył wizyty w Tunezji i Egipcie, by nawiązać kontakt z nowym władzami tych państw i zapoznać się z ich sytuacją na miejscu. "A także odpowiadać na pytania - a było ich wiele - dotyczące polskiej drogi do demokracji" - zaznaczył. Jak dodał, Senat we współpracy z Europejskim Centrum Solidarności zorganizował też w Gdańsku spotkanie na ten temat dla kilkudziesięciu aktywnych, młodych ludzi z Tunezji i Egiptu.

Marszałek zwrócił ponadto uwagę, że grupa obserwatorów związanych z ECS oraz z Senatem monitorowała wybory w tych dwóch krajach. "Muszę powiedzieć, że raporty tych obserwatorów dotyczące wyborów w Tunezji i Egipcie są raportami pozytywnymi, oceniającymi je dobrze" - zaznaczył.

Borusewicz podkreślił, że Senat będzie kontynuował kontakty z krajami Afryki Północnej. "Polskę, która jest w UE, interesują nie tylko kraje sąsiadujące, czyli nie tylko wymiar wschodni - bardzo dla nas istotny, ale także wymiar południowy UE" - powiedział. Jak zaznaczył, "wszystko, co interesuje UE, co jest dla UE ważne, jest ważne także dla Polski".

Reklama

"Mamy też zamiar kontynuować współpracę w ramach trójstronnego Zgromadzenia Parlamentarnego Litwy, Ukrainy i Polski, a także kontynuować współpracę z Radą Federacji Rosji" - poinformował marszałek Senatu. Jak dodał, najprawdopodobniej w maju w Krakowie odbędzie się kolejne Forum Regionów Polski i Rosji. Zeszłoroczne odbyło się w Moskwie.

Borusewicz zwrócił też uwagę, że w ubiegłym roku tradycyjnie już Senat zajmował się wspieraniem Polonii i Polaków mieszkających za granicą. Jak poinformował, przez ponad dwudzieścia lat Senat przeznaczył na ten cel około 800 mln zł. Zapowiedział, że misja ta będzie kontynuowana.

W 2012 roku Senat będzie jednak dysponował znacznie mniejszą pulą środków na ten cel. W piątek Sejm uchwalił budżet na 2012 rok, zgodnie z którym 65,6 mln zł na współpracę z Polonią i Polakami za granicą otrzyma MSZ, a nie Kancelaria Senatu.

Borusewicz zwrócił uwagę, że Senat angażuje się także w pomoc rozwojową udzielaną przez Polskę krajom słabiej rozwiniętym. "W ubiegłym roku w polskim parlamencie została uchwalona ustawa o pomocy rozwojowej, która daje trwałe podstawy do takiego działania i Senat będzie w tym zakresie współpracował z MSZ" - zadeklarował.

Dziekan korpusu dyplomatycznego, nuncjusz apostolski abp Celestino Migliore również zauważył, że w minionym roku ważnym wydarzeniem dla Polski były wybory parlamentarne, które "zaowocowały nową kompozycją Izby wyższej polskiego parlamentu". "Gratulujemy wszystkim nowo wybranym paniom i panom senatorom. Gratulujemy też panu marszałkowi, który nie tylko po raz kolejny jest senatorem Rzeczypospolitej, ale również po raz kolejny został wybrany marszałkiem Senatu" - dodał.

Abp Migliore zwrócił też uwagę, że rok 2011 wiązał się dla Polski, w tym dla Senatu, ze wzmożonym wysiłkiem związanym z pełnieniem przez nasz kraj prezydencji. "Dziś możemy pogratulować półrocznego, kompetentnego wysiłku struktur państwowych w pełnieniu tej roli" - powiedział nuncjusz. Wyraził przekonanie, że w obliczu trudności, jakie może przynieść rok 2012, najlepszą postawą jest "rozsądny optymizm". Życzył marszałkowi Senatu i wszystkim senatorom, aby nadchodzący rok był czasem "konstruktywnego działania w duchu solidarności i troski o dobro wspólne".