Europosłanka chce dla KE wglądu do komercyjnych umów gazowych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lutego 2012, 19:47
Europosłanka PO Lena Kolarska-Bobińska złożyła poprawkę do projektu o wymianie informacji w energetyce tak, by KE miała wgląd nie tylko do rządowych ale i komercyjnych umów, takich jak Nord Stream. Udostępniania umów komercyjnych nie chce część eurosposłów.

"Moja poprawka będzie głosowana we wtorek podczas posiedzenia komisji ds. energii, ale łotewski sprawozdawca Krisjanis Karins jest przeciwny i już zapowiedział, że poprosi, aby ją odrzucić" - powiedziała PAP europosłanka. Dodała, że wielu europosłów w jej grupie chadeków przekonuje, że taka poprawka jest sprzeczna z wolnym handlem, ale - jej zdaniem - na ich opinie wpływają duże firmy, które nie chcą ujawniać swoich umów.

We wtorek komisja Parlamentu Europejskiemu ds. energii ma głosować nad projektem decyzji w sprawie wymiany informacji o międzyrządowych porozumieniach energetycznych krajów UE z krajami trzecimi. Wymianę informacji o umowach zakłada zewnętrzna polityka energetyczna UE; w niektóre "wrażliwe" zapisy ma mieć wgląd tylko Komisja Europejska. Od początku trwają dyskusje, w jakim zakresie mają być udostępniane umowy, media donosiły, że niektóre kraje chcą tylko ograniczonej wymiany.

Zdaniem Kolarskiej-Bobińskiej wgląd KE w umowy komercyjne dotyczące dużych projektów, takich jak uruchomiony w ubiegłym roku gazociąg Nord Stream z Rosji do Niemiec, jest ważny ze względu na bezpieczeństwo energetyczne UE.

"Gdy w decyzji (o udostępnianiu umów - PAP) będzie mowa tylko o umowach międzyrządowych, wtedy duże firmy, monopole, będą naciskać na rządy, żeby zawierać tylko komercyjne kontrakty tak, by KE nie mogła zajrzeć im +pod spódnicę+" - powiedziała Kolarska-Bobińska.

Przed wtorkowym głosowaniem w komisji ds. energii, zadowolenie z zaangażowania KE w badanie rządowych umów energetycznych wyraził europoseł PiS Konrad Szymański.

"Komisja Europejska zbada istniejące umowy energetyczne, w tym gazowe, z państwami trzecimi. Każde nowe porozumienie będzie skrupulatnie badane przez KE pod kątem zgodności z prawem konkurencji i zasadami wspólnego rynku. To dobra wiadomość dla Polski" - napisał w piątkowym komunikacie.

O wspólne stanowisko UE wobec krajów trzecich od czasu kryzysu gazowego z początku 2009 roku apeluje Polska. Został wówczas wstrzymany tranzyt rosyjskiego gazu do krajów UE przez terytorium Ukrainy. Warszawa wskazywała, że nie ma spójnej polityki energetycznej UE np. wobec dostawców gazu i ropy, a poszczególne kraje unijne podpisują umowy, które nie zawsze służą bezpieczeństwu energetycznemu UE jako całości.

W 2010 r. do polskich rozmów gazowych z Rosją włączyła się KE, która poprosiła o udostępnienie negocjowanego porozumienia międzyrządowego i zgłaszała do niego poprawki. Komisarz UE ds. energii Guenther Oettinger często podaje ten precedens jako przykład zapewniania, by umowy z dostawcami były zgodne z unijnym prawem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj