Bachert: Konsolidacja w oczekiwaniu na impuls

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
28 marca 2012, 09:41
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego
Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego/Inne
Wtorek na rynku euro/dolara przebiegał w spokojnej atmosferze. Kurs głównej pary walutowej praktycznie przez całą sesję europejską oscylował w okolicach 1,334-1,336 USD – poziomów do których dotarł dzień wcześniej.

Dobrego nastroju, w jaki wprowadził rynki prezes Fed Ben Bernanke podczas poniedziałkowego wystąpienia nie zakłóciła poranna publikacja indeksu zaufania niemieckich konsumentów pomimo, iż okazał się on lekko niższy od oczekiwań. Publikowany przez GfK indeks spadł w kwietniu do 5,9 pkt z 6,0 pkt w marcu i 6,1 pkt oczekiwanych przez rynek.

Przez większą cześć wtorkowej sesji pozytywne wiatry wiały też z rynków akcji, gdzie wszystko wskazuje na to, że indeks S&P 500 prawdopodobnie zakończy pierwszy kwartał największym wzrostem od 1998 roku. Niemniej koniec dnia przyniósł rozczarowanie i na zamknięciu dnia indeksy giełd w Europie zniżkowały, w czym swój nie mały udział miał spory spadek notowań francuskiego potentata paliwowego firmy Total. Na czerwono zakończyła się też sesja w USA (indeks DJ stracił 0,33%, S&P500 spadał o 0,28%, zaś Nasdaq o 0,07%.).

Wraz ze zbliżaniem się godziny publikacji danych z USA na rynku euro/dolara pojawiła się lekka realizacja zysków. Nieudany test 1,338 USD skutkował spadkiem notowań wspólnej waluty w okolice 1,332 USD. Informacje jakie o 15:00 napłynęły zza oceanu nie zmieniły obrazu rynku. Indeks cen nieruchomości S&P/Case-Shiller, pokazujący zmiany cen nieruchomości w 20 największych metropoliach USA, spadł w styczniu o 3,8% r/r wobec spadku o 4,0% miesiąc wcześniej. Dane były zgodne z oczekiwaniami analityków. Lekko negatywnie na nastroje wpłynęła natomiast publikacja indeksu instytut Conference Board obrazującego nastroje amerykańskich konsumentów, którego wartość spadła w marcu do 70,2 pkt z 71,6 pkt po korekcie w lutym. Nastroje Amerykanów mają bowiem kluczowe znaczenie dla kondycji gospodarki, ponieważ wydatki konsumentów odpowiadają za ponad dwie trzecie amerykańskiego PKB.

Złoty, który w poniedziałek wyraźnie zyskiwał na wartości, w następstwie poprawy nastrojów na rynkach globalnych, we wtorek generalnie pozostawał blisko poziomów z zamknięcia dnia poprzedniego. Po południu chwilowo dotknięty został poziom 4,155 PLN za euro.

Technicznie kurs EUR/PLN nadal utrzymuje się w szerokiej konsolidacji 4,10-4,20 i dopiero przełamanie jednego ze wskazanych poziomów może ukształtować trend w średnim terminie. Niemniej wygląda na to, że brana pod uwagę jeszcze pod koniec ubiegłego tygodnia deprecjacja złotego (w związku z publikacją słabych PMI) obecnie nieznacznie oddala się. Choć trzeba tu zaznaczyć, że nadal „wisi w powietrzu” i jeśli tylko nastroje na świecie znacząco pogorszą się możemy być świadkami silnej korekty prowadzącej do wzrostu kursu EUR/PLN co najmniej w okolice 4,20.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PKO BP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj