"NYT": Rewolucja technologiczna pracuje na amerykański eksport

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 kwietnia 2012, 09:12
Roboty, Fot. Shutterstock
Fot. Shutterstock/ShutterStock
Gospodarka USA wciąż ma twórczą dynamikę, a jej konkurujące globalnie sektory stały się bardziej produktywne. USA mogą stać się potęgą eksportową w miarę jak rozwój technologii ograniczy przewagę Azji, wynikającą z niskich kosztów siły roboczej - pisze "NYT".

Komentator "New York Timesa" David Brooks zwraca we wtorek uwagę, że choć podczas kryzysu wielkie firmy zwolniły dużo pracowników, stały się jednak bardziej efektywne i lepiej przygotowane do globalnej konkurencji. Poprawiło to kondycję amerykańskiego eksportu, a cel jaki postawił sobie dwa lata temu Biały Dom, czyli podwojenie eksportu z USA w ciągu pięciu lat, zostanie prawdopodobnie osiągnięty.

Trzy czynniki zdają się prognozować, że USA staną się w najbliższych latach eksporterem pierwszej kategorii. Pierwszy to rozwój produkcji za pomocą "inteligentnych maszyn". Chiny i inne kraje, których przewaga eksportowa wynikała z niskich kosztów ludzkiej pracy, stracą z czasem ten atut, ponieważ "wchodzimy w erę cichych fabryk, gdzie więcej będzie robotów (niż ludzi) i działać będzie lepszy software. To zmniejszy wagę kosztów wynagrodzeń" - pisze Brooks, dodając, że trend ten nakręca amerykańską produkcję nowych oprogramowań i "inteligentnych maszyn".

Drugi czynnik, który zadziała na korzyść amerykańskiej gospodarki w najbliższych dekadach, to wielkie rezerwy gazu łupkowego w USA.

Trzeci czynnik - wylicza "NYT" - mający ułatwić szybki rozwój eksportu z USA, to rosnąca w krajach, nazywanych niegdyś Trzecim Światem, nowa grupa nabywców: klasa średnia. Gdy takie kraje jak Chiny czy Indie zaczynały się coraz szybciej rozwijać, rósł dramatycznie ich import surowców podstawowych. Ale w najbliższych dekadach coraz większe grupy społeczne staną się w tych krajach na tyle zamożne, by stworzyć ogromny popyt na produkty farmaceutyczne, półprzewodniki, samoloty, słowem bardziej zaawansowane technologicznie towary, a to jest sfera, w której Ameryka ma wiele do zaoferowania.

Jeśli ekonomiści, którzy tworzą takie prognozy mają rację, gospodarka USA nie chyli się ku upadkowi, ale jest na wczesnym etapie nowego, eksportowego boomu, który z czasem nakręci wewnętrzną koniunkturę i silne ożywienie gospodarcze - konkluduje David Brooks.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj