Czy Polska skorzysta z gazowego błogosławieństwa?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 maja 2012, 16:00
David Brooks w artykule „Rewolucja gazu łupkowego w Ameryce” w „New York Timesie” twierdzi, że byłoby przestępstwem, gdyby USA, które otrzymały wiele błogosławieństw, zmarnowały to ostatnie nazywane gazem łupkowym. Stwierdza, że choć obecnie kraj jest podzielony przez różne indywidualne interesy, korzyści z gazu łupkowego potrafiły go zjednoczyć.

Podobnie może stać się dziś w Polsce. Korzyści z eksploatacji gazu z łupków dla naszego kraju i dla całego społeczeństwa mogą być ogromne. Świadczyć może o tym przykład USA. Szacuje się, że tam wydobycie surowca w ciągu najbliższych czterech lat zagwarantuje 870 tys. miejsc pracy i wniesie 118 mld dol. do wzrostu gospodarczego. Podatki federalne i lokalne od wydobycia w następnych latach zapewnią 57 mld dol. Ponadto niska cena gazu (obecnie 7 – 11 centów za 1 m sześc.) przyczyni się do wzrostu produkcji przemysłowej. Amerykanie całkowicie uniezależnią się od importu surowca.

Oczywiście USA to nie Polska. Można jednak wnioskować, że korzyści mogą być równie wielkie dla naszego kraju. Niestety w ostatnich miesiącach zapał poszukujących gazu mógł nieco osłabnąć. Początkowo do wierceń w Polsce zachęcały ich prognozy amerykańskiej agencji ds. energii EIA, zgodnie z którymi potencjalne zasoby w Polsce sięgają 5,3 bln m sześc. Choć większość obecnych w Polsce koncernów robi własne oceny zasobów, dokonana przez Państwowy Instytut Geologiczny rewizja szacunków dotyczących gazowego potencjału może mieć znaczący, negatywny wpływ na poszukiwania. Zgodnie z nią zasoby są ośmiokrotnie mniejsze, niż prognozowała EIA. W przypadku negatywnych wyników wstępnych wierceń poszukiwawczych raport PIG niewątpliwie może działać na niekorzyść.

Niebezpieczni są również aktywnie działający oponenci gazu łupkowego, w tym m.in. Gazprom. Przyłączyli się do niego współinwestorzy i klienci bałtyckiego gazociągu Nord Stream. Gazu łupkowego obawiają się ekolodzy. Przez ich niedoinformowanie i subiektywne wiadomości medialne społeczeństwo jest nastawiane negatywnie do poszukiwań. Najbardziej straszy się szczelinowaniem hydraulicznym. Ta technika stosowana jest jednak już od ponad 65 lat. Do tej pory wykorzystano ją około 1,2 miliona razy. I nic złego się nie działo.

840969-i02-2012-092-00000130d-802.jpg
Jan Krasoń geolog, inicjator łupkowego boomu w Polsce Michał Duszczyk
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj