Negatywne sygnały ze strefy euro nie pozwalają na umocnienie złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 czerwca 2012, 09:13
Pozytywny z punktu widzenia rynków finansowych wynik wyborów parlamentarnych w Grecji nie zmienił w ubiegłym tygodniu istotnie poziomów na parach złotowych: W efekcie, po przejściowym zejściu pod 4,23, eurozłoty kończył miniony tydzień na poziomach zbliżonych do poprzedniego piątku, czyli przy 4,25.

"Techniczną korektę zniżki kolejny raz zahamowała psychologiczna bariera 4,30, przy której znajduje się także inny istotny opór w postaci 200-sesyjnej średniej ruchomej (4,3060). Brak wyraźniejszych zmian w notowaniach nie zmniejsza jednak istotności wyborów w Grecji – udało się bowiem uniknąć negatywnego scenariusza silnych zawirowań na rynkach, który mógł być wywołany alternatywnym wynikiem wyborów" - napisali analitycy Banku Raiffeisen.

W ich ocenie pozostaje jednak szereg czynników, które w najbliższych miesiącach nie pozwolą raczej na silniejsze umocnienie polskiej waluty. Są to kolejne negatywne sygnały z największych gospodarek (w tym słabe indeksy koniunktury opublikowane w ubiegłym tygodniu) oraz dalsze problemy w strefie euro, które skutecznie osłabiają nastroje inwestycyjne. W efekcie mało prawdopodobne wydaje się trwałe zejście kursu EURPLN poniżej 4,20 w najbliższym czasie, przy sporym ryzyku przejściowych powrotów nad barierę 4,30.

"Bieżący tydzień minie najprawdopodobniej pod znakiem oczekiwania na szczyt UE zaplanowany na czwartek i piątek. Na rynku nasiliły się w ostatnim czasie oczekiwania na zdecydowanie działania ze strony politycznych i monetarnych decydentów w Europie, co zwiększa pole do rozczarowania w razie ich braku. Wsparcie dla eurozłotego na najbliższy tydzień powinny stanowić zeszłotygodniowe minima przy 4,2250. Nastroje na początku tygodnia (rosnące rentowności obligacji krajów peryferyjnych i zniżkujący dolar oraz rynki akcji w Azji) wskazują jednak na większe ryzyko przetestowania wspomnianego oporu na 4,30" - podsumowano w komentarzu.

W czwartek ok. godz. 9:00 za jedno euro płacono 4,2726 zł a za dolara 3,4178 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2500. W piątek ok. godz. 09:10 za jedno euro płacono 4,2860 zł a za dolara 3,4197 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2528. W czwartek ok. godz. 17:00 za jedno euro płacono 4,2585 zł a za dolara 3,3777 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2604.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Tematy: waluty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj