Francois Hollande i Angela Merkel demonstrują jedność

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 czerwca 2012, 21:36
Nieformalny szczyt Rady Europejskiej 23 maja 2012: kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande. Hollande zdaje się wskazywać "kierunek: euroobligacje", jednak Merkel stanowczo odmawia. Fot. The Council of the European Union
Nieformalny szczyt Rady Europejskiej 23 maja 2012: kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande. Hollande zdaje się wskazywać "kierunek: euroobligacje", jednak Merkel stanowczo odmawia. Fot. The Council of the European Union/Forsal.pl
Prezydent Francji Francois Hollande, który w środę, w przededniu szczytu UE, spotkał się w Paryżu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, zapewnił, że oba kraje pragną pogłębienia europejskiej unii monetarnej. Obserwatorzy wskazują jednak na znaczne rozbieżności.

Merkel powiedziała na tym spotkaniu: "Potrzebujemy więcej Europy i jesteśmy co do tego zgodni. Potrzebujemy Europy, która funkcjonuje. I potrzebujemy Europy, która sobie nawzajem pomaga".

Agencja dpa odnotowuje, że Hollande i Merkel informowali o postępach w poszukiwaniu dróg wyjścia z kryzysu euro. Francuski premier mówił m.in.: "Integracji tyle, ile trzeba, solidarności tyle, ile tylko możliwe".

Agencja dpa pisze, że dotychczas stosunki Berlin-Paryż były "kłótnią małżeńską", strony "dąsały się" i "politycznie kopały po kostkach", ale "w przededniu decydującego szczytu UE na razie oficjalnie wszystko puszczono w niepamięć".

Według dpa Merkel i Hollande "jednym głosem wzywali w środę wieczorem do postępu na drodze wychodzenia z kryzysu". "Nieśmiałe uśmiechy, uścisk dłoni - jedność dla opinii publicznej" - podsumowuje niemiecka agencja.

Associated Press informuje z Paryża, że Merkel wyraziła nadzieję, iż przywódcy europejscy przyjmą w tym tygodniu wart 130 miliardów euro pakiet stymulujący wzrost. Według AP jest to ze strony Merkel gest wobec Hollande'a mimo różnic dotyczących sposobu wyjścia z kryzysu zadłużenia. Agencja wyraża też opinię, że ów "pakt wzrostu" był "jedynym oczywistym obszarem porozumienia", kiedy Hollande i Merkel przystępowali w środę do rozmów.

Agencja dpa wskazuje, że stanowiska Merkel i Hollande'a wobec kryzysu różnią się - prezydent Francji w odróżnieniu od kanclerz Niemiec m.in. uważa euroobligacje za sposób na powstrzymanie spekulacyjnych transakcji wymierzonych przeciwko państwom strefy euro.

Bez czegoś, co nazywa "solidarnością finansową", Paryż nie zgadza się na unię polityczną, czyli oddanie kompetencji budżetowych Brukseli, czego domaga się Berlin, uznając to za warunek wstępny rozpoczęcia dyskusji o wspólnym długu.

Merkel powtórzyła w środę w Bundestagu, że jest przeciwna euroobligacjom i innym formom wspólnej odpowiedzialności za długi państw strefy euro. Spodziewa się ona, że na szczycie UE w czwartek i piątek dojdzie do "kontrowersyjnych dyskusji".

W wystąpieniu na forum Bundestagu Merkel skrytykowała przygotowane przez szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya propozycje reformy UE. Plan ten, który będzie tematem szczytu Unii, proponuje m.in. stworzenie unii bankowej oraz wzmocnienie kontroli nad budżetami poszczególnych państw, ale także uwspólnotowienie długu w średniej perspektywie, co odrzuca Berlin.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj