Samowola budowlana na Podhalu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
13 października 2012, 02:02
Panorama Tatr nad Morskim Okiem, fot. Pawel Kazmierczak
Panorama Tatr nad Morskim Okiem, fot. Pawel Kazmierczak /ShutterStock
Stare budynki znikają, a w ich miejsce bezprawnie powstają nowe - informuje "Dziennik Polski".

Serial "samowole budowlane na Podhalu" nie ma końca. Pod pretekstem remontów równane są z ziemią stare budynki, a w ich miejsce wznosi się nowe. Bez pozwolenia na budowę.

Jan Kęsek, szef Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Zakopanem, przyznaje, że budowa nowych domów pod pretekstem remontu, to na Podhalu powszechna praktyka.

"Średnio co roku kierujemy do prokuratury około 30 doniesień w sprawie budowlanych samowoli. Ale bywały lata, że było ich nawet 60" - mówi Kęsek.

"Ludzie już się nauczyli, że wystarczy zgłosić cokolwiek, by budować bez projektów i pozwoleń. To jest nazywane sprytem" - mówi Stanisław Dawidek z Wydziału Architektury starostwa tatrzańskiego.

Na polanach w okolicy Doliny Chochołowskiej nadzór doliczył się już 21 samowoli budowlanych. Od ubiegłego roku wydał 6 decyzji o rozbiórce. Żadnej do tej pory nie wykonano.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj