Spółki z Catalyst mają problemy ze spłatą długów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 maja 2013, 13:24
Catalyst - Rynek Obligacji GPW. Fot. materiały GPW
Catalyst - Rynek Obligacji GPW. Fot. materiały GPW/Forsal.pl
Aż trzy spółki poinformowały w ubiegłym tygodniu o kłopotach z wykupem obligacji notowanych na Catalyst, rynku papierów dłużnych prowadzonym przez Giełdę Papierów Wartościowych.

Deweloper Gant nie wykupił obligacji o wartości nominalnej 10 mln zł, Widok Energia z branży odnawialnych źródeł energii nie spłaciła papierów za 5,3 mln zł, a firma kosmetyczna Miraculum wykupiła tylko część emisji wartej niemal 4,8 mln zł.

Według obserwatorów Catalyst ostatnie kłopoty z wykupami nie pozostają bez wpływu na poziom zaufania inwestorów do obligacji korporacyjnych. – Dotychczasowe problemy dotyczyły przede wszystkim mniejszych spółek i mniejszych emisji, więc odczuwalność tego dla drobnych inwestorów była ograniczona. Ale niewykluczone, że w przypadku większych emitentów mogłoby to stanowić pewną barierę dla dalszego rozwoju rynku, który jest ciągle młody – ocenia Kamil Artyszuk, analityk DM BPS.

Piotr Cieślak ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych dodaje, że takie wydarzenia jak problemy z wykupem obligacji lub wypłatą odsetek zawsze podważają zaufanie do rynku. – Inwestorzy obecni na Catalyst powinni mieć jednak świadomość, że podobnie jak akcje obligacje korporacyjne niosą ze sobą ryzyko, szczególnie w czasie pogarszającej się sytuacji gospodarczej, która odbija się na wynikach i płynności finansowej spółek – mówi.

Spokojnie do sytuacji na Catalyst odnoszą się instytucje finansowe, które z reguły nie angażują się w małe emisje obligacji niewielkich spółek.

– Poza tym instytucje praktycznie w ogóle nie zawierają transakcji na Catalyst z powodu bardzo małej płynności tego rynku, a obligacje kupowane w czasie emisji zwykle trzymają w portfelu do czasu wykupu – mówi DGP szef zespołu zarządzania papierami dłużnymi w jednym z towarzystw funduszy inwestycyjnych. Dodaje, że w przypadku ewentualnych kłopotów ze spłatą większych emisji, sprzedawanych głównie instytucjom, firmy starają się przed terminem wykupu negocjować z nimi porozumienie dotyczące nowych warunków spłaty długu.

Zdaniem analityka DM BPS dotychczasowy rozwój Catalyst nie wskazuje na razie na potrzebę ewentualnego zaostrzania obowiązujących tam regulacji. – Widać jednak, że GPW zaczyna przywiązywać coraz większą wagę do jakości tego rynku. Przykładem może być odmowa wprowadzenia na Catalyst obligacji Upturn. Był to pierwszy taki przypadek – dodaje Artyszuk.

Giełda odmówiła w tym roku Upturn wprowadzenia na Catalyst obligacji wartych 40 mln zł. Spółce działającej m.in. w zakresie obrotu nieruchomościami zarzuciła, że zakres informacji przedstawiony w dokumentach nie pozwala na dokonanie oceny prowadzonej przez nią działalności.

  • 113 serii obligacji korporacyjnych na 274 notowane na Catalyst ma różne formy zabezpieczeń spłaty
  • 777,85 mln zł wyniosły sesyjne obroty obligacjami korporacyjnymi na Catalyst w I kw. 2013 r.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj