"The Science": gaz łupkowy wymaga lepszego monitoringu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 maja 2013, 08:26
Przy wydobyciu gazu łupkowego potrzebny jest dobry monitoring procesów chemicznych, ponieważ zanieczyszczone wody gruntowe mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia. 

Takiego zdania są amerykańscy naukowcy, którzy badali wpływ wydobywania gazu łupkowego na źródła wody pitnej w Stanach Zjednoczonych.

Gaz łupkowy wydobywa się dzięki wtłaczaniu pod ziemię tak zwanej płuczki, czyli cieczy, która zawiera wodę, piasek i różne substancje chemiczne, także bakteriobójcze. W rejonie Marcellus na wschodzie USA około połowy tego płynu można odzyskać. "Ale to, co wraca jest znacznie gorsze niż to, co jest wpuszczane pod ziemię. W tej odzyskiwanej cieczy są sole, różne pierwiastki, a nawet naturalnie radioaktywny rad" - mówi autor badań Radisav D. Vidic i dodaje uspokajająco: "Na razie nie ma żadnych dowodów na to, by w ten sposób zatrute zostały jakiekolwiek źródła wody pitnej".

Vidic podkreśla jednak, że na razie systemy bezpiecznego odzyskiwania skażonej wody są niewystarczające i potrzebne są nowe, lepsze metody. Publikację zamieszcza prestiżowy tygodnik "Science".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj