Syryjska broń chemiczna zostanie przewieziona do Norwegii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 października 2013, 12:58
Niemal połowa syryjskich zapasów sarinu - nawet 500 ton - ma trafić do Norwegii. Tam silnie trujący gaz bojowy ma zostać zlikwidowany. Z prośbą w tej sprawie do rządu w Oslo zwróciły się rządy Rosji i USA wraz z ONZ. Poinformowało o tym dzisiaj norweskie publiczne radio i telewizja.

O tym, że Norwegia jest typowana jako kraj, który może podjąć się zniszczenia syryjskiej broni, wiadomo było wcześniej. Obecnie mówi się już o konkretnych liczbach. Chodzi o 50 ton gazu musztardowego oraz od 300 do 500 ton sarinu. To niemal połowa zapasów broni chemicznej, którymi dysponuje rząd w Damaszku.

Börge Brende, szef dyplomacji nowo powstałego rządu norweskiego, potwierdził te informacje oraz zapowiedział, że Norwegia będzie się starać wypełnić to zadanie. Ostateczna odpowiedź Oslo nastąpi jednak po konsultacjach z norweskim ekspertami.

Norweskie media donoszą również, że ONZ, Rosja i USA zwróciły się o pomoc w likwidacji syryjskiej broni chemicznej również do Belgii oraz do Albanii.

W myśl uchwały ONZ proces niszczenia syryjskich zapasów broni chemicznej ma zostać zakończony do połowy 2014 roku.

>>> Czytaj też: Pokojowa Nagroda Nobla dla Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj