Europejski Internet: Merkel chce budowy niezależnej od USA sieci

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lutego 2014, 05:55
Musimy zrobić więcej dla europejskiej ochrony danych – powiedziała w sobotę Angela Merkel w swoim cotygodniowym nagraniu. Kanclerz Niemiec chce budowy europejskiego internetu. Czy to oznacza, że sieć się podzieli?

Na stronie niemieckiego urzędu kanclerskiego co tydzień pojawia się nagranie z komentarzem Angeli Merkel do bieżących spraw. Tym razem niemiecka Kanclerz skomentowała swoje plany wobec środowego spotkania z prezydentem Francji, Francois Hollande’m.

- Będziemy rozmawiać z Francją o tym, w jaki sposób zapewnić wysoką ochronę danych – powiedziała Merkel w wystąpieniu. Kanclerz poruszyła także temat ewentualnych usługodawców, którzy mieliby rozwijać Internet po europejskiej stronie. – Przede wszystkim porozmawiamy o tym, jakich mamy europejskich dostawców, którzy zapewnią obywatelom bezpieczeństwo. By nie trzeba było wysyłać maili i innych danych przez Atlantyk, lecz można było budować sieci komunikacyjne w Europie – dodała.

Pomysł nie tak prosty w wykonaniu

Angela Merkel przyznała jednak, że zwiększenie niezależności nie jest takie proste, ponieważ niektóre kraje mają niższy stopień ochrony danych niż Niemcy. - A nie chcemy, by nasza ochrona danych została rozmiękczona – zadeklarowała kanclerz.

Kanclerz skrytykowała także Google i Facebook za praktykę zakładania siedzib tam tam, gdzie ochrona danych jest najniższa, mając na myśli Irlandię (to tutaj obaj giganci mają swoje europejskie centra). Angela Merkel dodała, że praktyki takiej nie można długoterminowo akceptować w Europie - dodała.

Francusko-niemiecki szczyt będzie dotyczył głównie bliższej współpracy w obszarze ochrony środowiska i polityki bezpieczeństwa, w tym współpracy wojskowej.

Deklaracja kanclerz Merkel odbiła się szerokim echem w Europie, choć w Niemczech napisały o niej tylko mniejsze portale internetowe.

Jak skomentował sprawę jeden z felietonistów Bloomberga Leonid Bershidsky, w finale następstw skandalu szpiegowskiego w wykonaniu amerykańskiej agencji NSA, europejscy politycy mogą podzielić Internet na kawałki i ustawiać granice tam, gdzie użytkownicy jeszcze nigdy nie musieli się z nimi mierzyć. 

>>> Czytaj więcej o reformie niemieckiego kontrwywiadu.: niemiecki kontrwywiad przyjrzy się agentom USA

Wszystko to oczywiście w imię prywatności i ochrony danych, a wina za taki stan rzeczy nie będzie leżała po stronie paranoicznych, co zrozumiałe, europejskich liderów, którzy nie chcą mieć telefonów podsłuchiwanych przez NSA. Leonid Bershidsky z Bloomberga proponuje w tej sytuacji, aby USA zawarły układ o nieszpiegowaniu z europejskimi sojusznikami. Ułatwiłoby to życie największym firmom, a także ich klientom.

>>> Czytaj więcej: Francja i Niemcy planują stworzyć koncern energetyczny

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj