Sierakowska: Spadek cen gazu na amerykańskim rynku

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
12 czerwca 2015, 10:00
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA
Dorota Sierakowska, Analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych Domu Maklerskiego BOŚ SA/Media
Wczoraj liderem zniżek na rynkach surowcowych był gaz ziemny. Cena tego surowca w USA spadła o 3,2%, tym samym niwelując część imponujących wzrostów trwających od poniedziałku do środy.

Wczorajsza zniżka cen w dużej mierze była rezultatem danych, jakie pojawiły się na amerykańskim rynku gazu. Departament Energii opublikował bowiem swój cotygodniowy raport dotyczący zapasów gazu w USA. Według tej instytucji, w minionym tygodniu zapasy gazu w USA wzrosły o 111 mld stóp sześciennych. To zwyżka niemalże zgodna z oczekiwaniami (112 mld st. sześc.) oraz jedynie nieco większa niż w analogicznym tygodniu ubiegłego roku (109 mld st. sześc.), jednak znacznie większa niż 5-letnia średnia dla tego okresu w roku (89 mld st. sześc.).

Tym samym, zapasy gazu ziemnego w USA wzrosły do poziomu 2,344 bln st. sześc. To o 753 mld st. sześc. więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. To także o 44 mld st. sześc. więcej niż wynosi 5-letnia średnia dla tego okresu w roku.

Podsumowując, wzrost zapasów gazu ziemnego nie był niespodzianką dla inwestorów, jednak był on czymś w rodzaju zimnego prysznica – przypomniał bowiem o dużej podaży tego surowca w USA, która przyczyniła się do utrzymywania się cen na tak niskich poziomach od dłuższego czasu.

Dzisiaj rano cena gazu ziemnego w USA utrzymuje się w okolicach wczorajszych minimów. Najbliższym istotnym poziomem wsparcia są okolice 2,70 USD za mln BTU.

MIEDŹ

Cena miedzi kontynuuje spadki, bo inwestorzy coraz mniej wierzą w moc nabywczą Chin.

Notowania miedzi w USA wczoraj zniżkowały aż o 2,7%. Silny czwartkowy zjazd cen z nawiązką zniwelował wzrosty obserwowane w pierwszej połowie tego tygodnia.

Stronie podażowej na rynku miedzi pomagało wczorajsze umocnienie się dolara. Jednak nie tylko – w czwartek pojawił się także szereg danych makroekonomicznych z Chin. Wprawdzie odczyty te spełniły oczekiwania, jednak te ostatnie nie były wygórowane. Poza tym, dane te potwierdziły obawy inwestorów dotyczące spowalniania chińskiej gospodarki.

Chiny generują ponad 40% globalnego popytu na miedź, dlatego sytuacja w tej gospodarce ma największe przełożenie na kształtowanie się cen tego metalu. Obserwowane już od wielu miesięcy spowolnienie gospodarki Chin budzi obawy o popyt na miedź na świecie – co przy rosnącej podaży tego surowca generuje presję podażową na notowania miedzi.

Obecnie cena miedzi w USA balansuje w okolicach 2,67 USD za funt, czyli ważnego poziomu wsparcia. Jego przebicie prawdopodobnie doprowadziłoby notowania miedzi co najmniej do okolic 2,64 USD za funt.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dom Maklerski BOŚ
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj