Tylko 159 gospodarstw domowych zmieniło sprzedawcę energii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 października 2008, 02:02
Linie wysokiego napięcia
Mało kto zmienia dostawcę energii/ST
W pierwszej połowie 2008 r. tylko 24 odbiorców przemysłowych i 159 gospodarstw domowych zmieniło sprzedawcę energii elektrycznej - pisze w Gazecie Prawnej Ireneusz Chojnacki.

Na koniec czerwca 2008 r. z prawa zmiany sprzedawcy energii skorzystało 87 firm i 700 gospodarstw domowych, z tego w I półroczu 2008 r. w sumie 183 odbiorców z około 16,5 mln (zarówno firm, jak i gospodarstw domowych) zmieniło sprzedawcę energii.

Liczby dowodzą brak konkurencji na rynku energii, a odbiorcy energii to potwierdzają.

- Nie ma takiego zwyczaju w energetyce, żeby ktoś poszukiwał odbiorcy. Trzeba się starać o oferty i trzeba przyjąć warunki, które w danym momencie energetyka oferuje. W tej chwili odbiorcy, którzy korzystają z prawa zmiany sprzedawcy, nie mogą kupić energii na rynku. To jest paradoks - mówi Henryk Kaliś, pełnomocnik zarządu ds. zarządzania energią elektryczną w ZGH Bolesław, które zużywają ponad 500 GWh energii rocznie.

Trudny dostęp do energii, który wynika m.in. z braku rozwiniętego publicznego rynku hurtowego energii, oznacza ryzyko dla odbiorców, którzy zdecydują się na zmianę sprzedawcy, i zniechęca do zmian. Nawet najwięksi odbiorcy, o zużyciu ponad 100 GWh energii rocznie, tracą pewność, czy opłaca się zmieniać sprzedawców.

- Wszystko się wywróciło, bo energetyka wycofała się z ofert na tzw. grafiki, czyli na sprzedaż odbiorcom przemysłowym energii odpowiadającej przewidywanemu zużyciu, a proponuje energię w tzw. pasmach, czyli stałą moc, po stałej cenie o każdej porze dnia i roku - mówi Daniel Borsucki, wiceprzewodniczący Forum Odbiorców Energii i Gazu, i dodaje, że w efekcie klient nie wie, ile ostatecznie będzie kosztowała go energia.

Oznacza to przesuwanie przez sprzedawców w stronę odbiorców energii ryzyka wynikającego z zakupu za małej lub za dużej ilości energii w stosunku do potrzeb (nadwyżki sprzedaje się tanio, a niedobory drogo kupuje). Odbiorcy mówią nawet, że energetyka dąży do zniechęcenia odbiorców do zmiany sprzedawcy.

- Dziwi mnie, że od dłuższego już czasu nie mamy propozycji od sprzedawców energii. Dostawaliśmy oferty rok temu, ale okazało się, że korzyści ze zmiany sprzedawcy były na tyle znikome, że w końcu opłacało się nam zostać przy Enei, czyli naszym dotychczasowym sprzedawcy - mówi Grzegorz Sroka, prezes H. Cegielski-Energocentrum, który kupuje energię dla zużywającej ponad 70 GWh energii rocznie grupy poznańskiego producenta silników okrętowych H. Cegielski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP
Tematy: energetyka
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj