Turcja ostrzegała Francję o zamachowcu. Paryż nie zareagował

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 listopada 2015, 12:11
Paryż patrole policji
Paryż patrole policji /PAP
Turcja twierdzi, że już prawie rok temu ostrzegała Francję przed jednym z zamachowców z Paryża. Władze w Ankarze oświadczyły, ze informację o Ismaelu Omarze Mostefai przekazywały francuskiemu rządowi w grudniu 2014 roku i w czerwcu tego roku. Francuskie władze nie zareagowały.

29-letni terrorysta, zamieszkały w Chartes na południowy zachód od Paryża, jest jedynym z zamachowców, którego dane oficjalnie upubliczniła francuska policja. Został zidentyfikowany po odcisku palca. Jego ciało znaleziono w sali koncertowej Bataclan, gdzie wraz z dwoma innymi terrorystami wysadził się w powietrze, zabijając 89 osób. W sumie w kilku atakach w Paryżu zginęło ponad 130 osób.

Ismael Omar Mostefai urodził się na ubogich przedmieściach Paryża w 1985 roku. Między 2004 a 2010 rokiem był ośmiokrotnie notowany za drobne przestępstwa. Władze w Ankarze poinformowały, że w 2013 roku wjechał do Turcji od strony prowincji Edime, graniczącej z Grecją i Bułgarią. Nie odnotowano, by Mostefai wyjechał z Turcji.

>>> Czytaj też: Prof. Chazbijewicz: Europa nie powinna przyjmować uchodźców. Ich aymilacja jest prawie niemożliwa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj