Bruksela zapowiada, że chce walczyć ze sztucznie napompowanymi cenami, które utrudniają konsumentom dostęp do pełnej gamy unijnych towarów.

Rocznie w Unii Europejskiej dostarczanych jest około 4 miliardów paczek. Europejczycy dużo rzadziej robią jednak zakupy online w innych krajach, bo obawiają się o wysokie koszty wysyłki. Ich obawy wcale nie są bezpodstawne, co widać chociażby na przykładzie Austrii i Włoch. Cena wysyłki dwukilogramowej paczki z pierwszego kraju do drugiego to 14 euro, podczas gdy krajowa cena w Austrii to niecałe 4,5 euro. Włoch, wysyłając paczkę do Austriaka zapłaci już 25 euro, podczas gdy przesyłka dla jego przyjaciół w kraju kosztuje go już tylko 9 euro.

Według Komisji Europejskiej unijni obywatele mogliby zaoszczędzić ponad 11 miliardów rocznie, gdyby nie byli narażeni na tak duże różnice cen i mieli pełny dostęp do towarów we Wspólnocie. Dlatego też Bruksela zapowiedziała, że na wiosnę przestawi propozycje mające na celu ułatwienia w zakupach online. Komisarz ds. rynku wewnętrznego Elżbieta Bieńkowska oświadczyła, że nie chodzi o regulację cen , a o zwiększenie konkurencji i przejrzystości w handlu