Frankowy problem zaczął się już w latach 80. Dlaczego zignorowano zagrożenie?

28 lutego 2016, 09:05
Źródło:RynekPierwotny.pl
Czynniki skłaniające Australijczyków do zaciągania kredytow w walutach obcych

Czynniki skłaniające Australijczyków do zaciągania kredytow w walutach obcychźródło: Materiały Prasowe

Wbrew pozorom, problem kredytów rozliczanych w walutach obcych nie dotyczy tylko krajów „nowej unii”. Jeszcze przed Polakami i Węgrami, takie zobowiązania masowo zaciągali Austriacy. Niewiele osób wie jednak, że pierwsi „frankowcy” mieszkają z dala od Europy. Problemy australijskich kredytobiorców z drugiej połowy lat 80-tych, nie zostały potraktowane jako ważna przestroga dla mieszkańców Starego Kontynentu. Mimo tego, warto pokrótce opisać sytuację i motywy działania pierwszych „frankowców”.

wróć do artykułu

Polub Forsal.pl

Reklama

Komentarze (27)

  • Passenger(2016-02-28 11:02) Zgłoś naruszenie 25699

    Wałek, na wałku. Banksterka dyma kolejne kraje od dziesięcioleci. To że ten przekręt udało im się zrobić w Europie wschodniej, to przecież zasługa rządów i instytucji nadzoru finansowego (KNF). Nie wierzę, żeby tak wykształcone ekonomicznie osoby (autorytety), które brały kasę za ustawodawstwo i nadzór nie znały tych przekrętów bankowych, które miały miejsce w latach poprzednich. Podobna sytuacja była we Włoszech i to dlatego UniCredito nie pozwolił PKOSA udzielać kredytów "walutowych" wiedział, że to się źle skończy, mimo tego,że Bielecki już przebierał nóżkami,żeby oskubać Polaków. A teraz wielce banki płaczą, jakie to poniosą "starty" jeśli nie będą mogli złupić Frankowiczów na ponad 100% wartości ich kredytu...

    Odpowiedz
  • marchewaMG(2016-02-28 12:21) Zgłoś naruszenie 17279

    Tylko kraty za oszustwo. Bankstera grabi ludzi nieuczciwymi kredytami. Spekulacje na liborach!!! Jeśli masz taki kredyt to poprostu nie spłacaj. Niech bankstera wyjaśni dlaczego wcisła taki syf!!! Nie pozwól marnować sobie życia!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • przemek(2016-02-28 13:21) Zgłoś naruszenie 15968

    Panie Prajsnar usiłuje Pan wmówić czytelnikom, że mamy do czynienia z jakimś zwykłym zagrożeniem, którego można było uniknąć, podczas gdy mamy do czynienia z klasycznym zamachem międzynarodowej banksterki na słabe gospodarki, która miała pełną świadomość oszustwa, gdyż już wcześniej w innych krajach testowała ten mechanizm kredytów pseudowalutowych oparty o zmowę bankową. A mechanizm ten polega na obniżaniu oprocentowania dla wciągnięcia w pułapkę zadłużenia biedniejszych warstw społeczeństwa, których nie było stać na kredyty w walucie rodzimej - i już od lat 60-tych mechanizm tego oszustwa opisywały amerykańskie podręczniki bankowości, a banki powtarzały go co jakiś czas w różnych częściach świata - w latach 70-tych w Wielkiej Brytanii, w latach 80-tych we Włoszech i Australii, w latach 90-tych w Austrii, a w następnej dekadzie atak przypuściły na rozwijające się kraje europejskie, bo kraje rozwinięte już zakazały takich praktyk bankowych i nie dopuściły do okradania swoich obywateli - a jaką konstrukcję mają te kredyty pseudowalutowe, to może Pan dowiedzieć się z projektu Reformy Monetarnej, jaką po bankructwie systemu bankowego sprzed 8 lat zaproponował rząd Islandii w czerwcu 2015: http://l.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Falexjones.pl%2Faj%2Faj-swiat%2Faj-gospodarka-swiatowa%2Fitem%2F57485-reforma-monetarna-w-islandii-rewolucyjny-raport-opracowany-przez-wybitnych-ekonomistow-obalajacy-od-stu-lat-stosowane-w-ekonomii-dogmaty&h=CAQEGJ_AH ;)

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • przemek(2016-02-28 13:28) Zgłoś naruszenie 13245

    Panie Prajsnar usiłuje Pan wmówić czytelnikom, że mamy do czynienia z jakimś zwykłym zagrożeniem, którego można było uniknąć, podczas gdy mamy do czynienia z klasycznym zamachem międzynarodowej banksterki na słabe gospodarki, która miała pełną świadomość oszustwa, gdyż już wcześniej w innych krajach testowała ten mechanizm kredytów pseudowalutowych oparty o zmowę bankową. A mechanizm ten polega na spekulacyjnym obniżaniu oprocentowania dla wciągnięcia w pułapkę zadłużenia biedniejszych warstw społeczeństwa, których nie było stać na kredyty w walucie rodzimej - i już od lat 60-tych mechanizm tego oszustwa opisywały amerykańskie podręczniki bankowości, a banki powtarzały go co jakiś czas w różnych częściach świata - w latach 70-tych w Wielkiej Brytanii, w latach 80-tych we Włoszech i Australii, w latach 90-tych w Austrii, a w następnej dekadzie atak przypuściły na rozwijające się kraje europejskie, bo kraje rozwinięte już zakazały takich praktyk bankowych i nie dopuściły do okradania swoich obywateli - a jaką konstrukcję mają te kredyty pseudowalutowe, to może Pan dowiedzieć się z projektu Reformy Monetarnej, jaką po bankructwie systemu bankowego sprzed 8 lat zaproponował rząd Islandii w czerwcu 2015: http://l.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Falexjones.pl%2Faj%2Faj-swiat%2Faj-gospodarka-swiatowa%2Fitem%2F57485-reforma-monetarna-w-islandii-rewolucyjny-raport-opracowany-przez-wybitnych-ekonomistow-obalajacy-od-stu-lat-stosowane-w-ekonomii-dogmaty&h=CAQEGJ_AH ;)

    Odpowiedz
  • jacezar(2016-02-28 12:53) Zgłoś naruszenie 102123

    Ja już nie wiem kto to taki protestuje przeciwko kredytom frankowym. Z kim się nie zgadam, to każdy z frankowiczów mowi, że jest i tak na plusie. Dziwne

    Pokaż odpowiedzi (5)Odpowiedz
  • Hex(2016-02-28 22:33) Zgłoś naruszenie 48246

    frankowe ciamajdy już spamują

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • AXC(2016-02-28 12:19) Zgłoś naruszenie 247

    Akurat KNF już w 2006 zaostrzył kryteria udzielania kredytów walutowych-frankowych. Widząc, jak banki rozdają chciał już wtedy zakazać ich udzielania, ale oczywiście niektóre banki lobbowały, że to chłodzenie gospodarki, że ograniczy akcję kredytową- do tego część polityków np. PiS, że ludzi pozbawi się możliwości zakupu mieszkania. Nadzór się ugiął i pomimo większych wymagań strumień kredytów nadal płynął. Dzisiaj wiemy, że trzeba było mocniej to zastopować- dać np. wymóg min 20-30% wkładu własnego w walucie i wygaszać- jakby to wprowadzono to nie byłoby ,,płaczu frankowiczów". Na szczęście były zapobiegliwe banki np. Pekao podczas gdy Getiny, Millenium i inne mbanki śmiały się mu w twarz, że ,,marnują taką szansę na zarobek". Teraz widać, że Pekao było rozsądne i rozważne- mogą dzielić się dywidendą a nie robić zapasy na wypadek problemów z frankami. Za kilka lat problem z frankowcami mocno zmaleje- szczyt i najgorsza sytuacja jest tych co wzięli prawie 8 lat temu, przez ten czas sporo spłacili kapitału, więc jak franek nawet się utrzyma koło 4 zł to ryzyko dla banków a więc całego systemu bankowego w tym państwa- bo gwarantuje depozyty i na jego barkach byłoby ostateczne ratowanie depozytów, mocno spadnie. Pozostały kredyt do wartości nieruchomości będzie malał-teraz koło 180 tys.kredytów po obecnym kursie ma wartość powyżej wyceny nieruchomości. Za 4 lata to będzie znacznie mniej -może i koło 100 tys. i módlmy się by do tego czasu ci ludzie nie mieli problemów ze spłacaniem. Za 8-10 lat to franki pójdą w zapomnienie. bo już nawet w najgorszym scenariuszu niewiele będzie potencjalnie stratnych kredytów

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • niestety(2016-09-17 22:51) Zgłoś naruszenie 70

    grzecho nie kazdy jest spekulantem giełdowym....do banku nie idzie sie zarabiać na spekulacjach , przynajmniej nie na kredytach konsumpcyjnych , nie na kredytach hipotecznych gdzie ludzie potrzebują pieniądze nie na zarobek a na wydatek konsumpcyjny związany z uzyskaniem swoich podstawowych potrzeb życiowych - mieszkania , domu. Mylicie ludzie pojecia bo mylicie kredyt konsumpcyjny z kredytem inwestycyjnym a jeszcze gorzej jak mylicie z dźwignią finansowa(np kredytem na akcje) gdzie takimi spekulacjami zajmuja się zawodowi gracze giełdowi o duzej wiedzy ekonomicznej...po kredyt konsumpcyjny w tym hipoteczny (nie inwestycyjny!!!) idą zwykli ludzie nie majacy wymaganej wiedzy ekonomicznej , a juz tym bardziej na temat spekulacji z róznymi wynalazkami inzynierii finansowej(spekulacyjnej). Proszę odrózniać te dwa odmienne przypadki klientów, nie mozna ich mieszać we wą spolnym koszyku. Kredyty konsumpcyjne biorą konsumenci specjalnie chronieni przez przepisy prawa i instytucje nadzoru finansowego....jak widać tak jest w cywilizowanych panstwach bo w Polsce niestety doszło do tragedii i Państwo nie zrealizowało swoich obowiazków wobec obywateli- konsumentów-klientów banków.

    Odpowiedz
  • wziątek(2016-02-28 20:26) Zgłoś naruszenie 50

    ty chyba nie wiesz co piszesz poczytaj na ten temat a póżniej dyskutuj.To ty jesteś dziwny

    Odpowiedz
  • radka(2016-02-29 13:02) Zgłoś naruszenie 213

    dlatego się mega cieszę,że mam hipoteczny w getinie. w złotówkach. na spokojnie spłacam, a jestem u siebie i nie muszę co chwilę wynajmować.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mekong_w_ogniu(2016-02-29 15:12) Zgłoś naruszenie 119

    Całe szczęcie mnie cały szum medialny związany z kredytami we franku nie dotyczy, bo wybrałam kredyt w złotówkach w raiffeisen, i dzięki temu mam spokój ;)

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • grzecho (2016-03-09 18:23) Zgłoś naruszenie 06

    czy nikt nie czyta forów giełdowych, finansowych przed podjęciem kredytu. przecież nie od dzisiaj wiadomo, że waluty to śliski temat. polecam zagłębić się w teksty na money, bankierze, waluty, tradebeat. trochę wiedzy każdemu się przyda

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecamy

Wiadomości branżowe

Tylko na Forsal.pl

Infografiki, wykresy, mapy

Opinie

Najnowsze galerie>>

wszystkie »

Finansopedia forsal.pl

popularnenajnowsze