Biorąc pod uwagę pesymizm panujący wokół Apple’a można się zastanawiać, dlaczego Berkshire Hathaway Warrena Buffeta zainwestowało właśnie w tę firmę 1,1 mld dol. Jeśli jednak nastroje na Wall Street są dla inwestorów wskazówką, „Wyrocznia z Omaha” i jego porucznicy wykonali standardowy ruch.

Nawet pomimo spodziewanego utrzymania spadku tempa sprzedaży Apple’a w ciągu najbliższych 3 miesięcy, jedynie dwóch na 50 przepytanych przez Bloomberga analityków rekomenduje sprzedaż akcji firmy. Chociaż średnia 12-miesięczna cena docelowa spadła od lipcowego szczytu, nadal pozostaje na poziomie 124,6 dol., czyli ok. 33 proc. powyżej obecnego poziomu.

Hazardowy zakup Buffeta pokazuje, że wierzy on w zdolność Apple’a do tworzenia nowych produktów, które zwiększą przychody firmy. Szans firmy z jabłkiem w logu upatruje on przede wszystkim w tegorocznej premierze nowego iPhone’a 7, a także rozwoju takich nowinek technologicznych jak samosterujące auta oraz produkty z zakresu wirtualnej rzeczywistości.

Reklama

- To prosta decyzja. Nie uważam, by zakup był obciążeniem dla firmy. Apple jest tanie i ma mnóstwo gotówki – mówi Steve Wallman, dyrektor finansowy z Middleton, który inwestuje w Berkshire i Apple’a.

Po oświadczeniu Berkshire o zakupie akcje Apple’a poszły w górę o 3,7 proc. do poziomu 93,88 dol. za akcję. Wartość Apple’a to w tej chwili 514 mld dol. Spadek wartości technologicznej firmy od połowy ubiegłego roku o ok. 30 proc. została potraktowana przez Buffeta jako świetna okazja do kupna, chociaż zazwyczaj unika on zakupów w tej branży.

- Zakup akcji Apple’a przy obecnej wycenie rynkowej ma dużo sensu; to bardziej firma oferująca produkty konsumenckie, niż firma technologiczna. Apple ma znakomity model finansowy, wielką markę i tanie akcje – mówi Jeff Matthews, autor książek związanych z Berkshire.

Niektórzy inwestorzy obawiają się, że pierwsza od 13 lat spadek przychodów Apple’a zwiastuje stałe zmniejszenie popytu na smartfony. Gartner Inc. prognozuje, że wzrost sprzedaży tego typu telefonów spadnie w tym roku do najniższego poziomu w historii.

>>> Czytaj też: Koncern Apple stracił wyłączne prawo do nazwy “iPhone” w Chinach