Syria: Asad: naloty USA na Dajr az-Zaur to "rażąca agresja"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
19 września 2016, 15:34
Prezydent Syrii Baszar el-Asad nazwał "rażącą agresją" naloty koalicji pod wodzą USA na pozycje wojsk rządowych koło miasta Dajr az-Zaur. Jego zdaniem incydent ten wykazał "rosnące poparcie dla terrorystów wśród państw przeciwnych (władzom) Syrii".

Zdaniem Asada, którego cytują syryjskie media państwowe, kraje sprzeciwiające się jego rządowi, w tym Stany Zjednoczone oraz państwa europejskie i państwa sunnickie w regionu, robią "wszystko, co w ich mocy", by trwająca od 2011 roku wojna domowa w Syrii nadal trwała.

Dowodzona przez USA międzynarodowa koalicja przyznała się w sobotę do zbombardowania w Syrii pozycji, o których sądziła, że należą do IS. Przedstawiciele sił zbrojnych USA poinformowali, że nalot został natychmiast wstrzymany, kiedy strona rosyjska przekazała, iż celem mogły być pozycje armii syryjskiej. USA wyraziły ubolewanie z powodu "niezamierzonych ofiar". Doprowadziło to do amerykańsko-rosyjskiego spięcia na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Wspierająca syryjskie władze Rosja zażądała w niedzielę od Amerykanów przeprowadzenia skrupulatnego śledztwa w tej sprawie.(PAP)

ulb/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj