Telekomy muszą ciąć koszty

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 grudnia 2008, 09:28
Agencje ratingowe Fitch i Moody's nie widzą większych zagrożeń dla europejskich telekomów w 2009 roku.

Perspektywy większości europejskich operatorów telekomunikacyjnych w 2009 roku są stabilne - oceniają agencje Fitch Ratings i Moody's.

Według Fitch, skutkiem globalnego kryzysu może być zmniejszenie konkurencji cenowej wśród telekomów. Część firm, która nie osiągnęła odpowiedniej wielkości, może zniknąć z rynku np. w wyniku przejęć. Przejęciom sprzyjają obecne wyceny spółek. Innym powodem spadku presji na obniżkę cen może być to, że operatorzy alternatywni będą podnosić rentowność i zwiększać zasoby finansowe. Moody's uważa, że telekomy obniżą inwestycje, a nowi gracze spowolnią plany wzrostu.

Według Fitch, w krajach, w których najszybciej pogarszają się nastroje konsumenckie oraz w biznesie, może dojść do spadku popytu na usługi telekomów i powinny one już teraz przygotowywać awaryjne zmodyfikowane oferty.

Agencje zwracają uwagę, że konieczna jest kontrola oraz zdolność do elastycznego redukowania kosztów.

Europejskie telekomy podjęły już działania związane z redukowaniem kosztów. Telekomunikacja Polska zapowiedziała, że w latach 2009-2011 w ramach programu dobrowolnych odejść z pracy ma zrezygnować 4,9 tys. osób. Telecom Italia chce zwolnić 9 tys. osób. Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK, ocenia, że program zwolnień w TP przyniesie w 2009 roku 120 mln zł oszczędności, a w 2011 roku - 300 mln zł.

Według Fitch, telekomy muszą się liczyć ze spowolnieniem wzrostu liczby klientów internetu. W części krajów spowolnienie wynikać będzie z nasycenia rynku, a w innych może być efektem kryzysu.

- Szybki internet w ostatnich latach był głównym motorem wzrostu średnich miesięcznych przychodów z linii telefonicznej - zauważają analitycy Fitch.

Spowolnienia wzrostu na rynku internetowym w Polsce oczekuje Netia. Spółka o dwa lata, na 2012 rok, przesunęła plan zdobycia 1 mln klientów .

- Spodziewam się spadku kosztów pozyskania klienta i poprawy rentowności - komentuje tę decyzję operatora Paweł Puchalski.

W ocenie Fitch obniżki inwestycji telekomów nie muszą dotknąć kluczowych projektów.

- Inwestycje związane z utrzymaniem infrastruktury stanowią od 40 do 50 proc. ogółu wydatków inwestycyjnych typowego europejskiego operatora zintegrowanego. W przypadku operatorów telewizji kablowej jest to 25 do 35 proc. To daje im sporo swobody w ograniczaniu inwestycji - twierdzi Fitch.

i02_2008_239_166_007a_001_43360.jpg
Giełdowe spółki telekomunikacyjne
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj