Wskaźnik rzetelności województw bierze pod uwagę ogólne zadłużenie przedsiębiorstw z danego regionu w Krajowym Rejestrze Długów, przeciętną zaległość przypadającą na jednego dłużnika, odsetek dłużników w województwie w stosunku do wszystkich działających tu firm oraz zadłużenie zarejestrowane w danym województwie w przeliczeniu na 1 tys. firm. Każde z województw otrzymywało punkty za miejsce w tabeli - im mniejszy dług, tym wyższa lokata.

Najlepiej wypadło w zestawieniu województwo opolskie (59 pkt.). Nie tylko zadłużenie jest tu najmniejsze, ale też województwo ma najniższy dług przypadający na 1 tys. firm i najniższą wartość średniego długu przypadającego na jednego dłużnika. Na drugim miejscu znalazło się Podlasie (54 pkt.), a na trzecim Podkarpacie (54 pkt).

Natomiast najniższy wskaźnik rzetelności dotyczy przedsiębiorców z województw: śląskiego (13 pkt.), mazowieckiego (15 pkt.) i wielkopolskiego (20 pkt.).

Andrzej Kulik z Rzetelnej Firmy, która opracowała ranking zwrócił uwagę na sąsiadujące ze sobą województwa opolskie i śląskie. "To pierwsze znajduje się na czele rankingu rzetelności, to drugie na ostatnim miejscu w tabeli i to mimo tego, że tradycyjnie jest postrzegane jako solidne. Być może kryterium rozstrzygającym o ich pozycji jest odsetek ludności napływowej" - powiedział.

Najczęściej poziom rzetelności poszczególnych województw mierzy się, jak wyjaśnił Kulik, wielkością łącznego zadłużenia zarejestrowanych na jego terenie przedsiębiorstw. Im mniejszy dług, tym większa rzetelność. W takich rankingach od lat przodują firmy z mniejszych województw. Podobnie jest teraz - przedsiębiorstwa z Opolszczyzny (184 mln zł), Podlasia (199 mln zł) i województwa świętokrzyskiego (248 mln zł) są na pierwszych miejscach w rankingu najniższego zadłużenia.

Reklama

Według ekspertów wysokie zadłużenie przedsiębiorstw z Mazowsza (2,1 mld zł), Śląska (1,4 mld zł) czy Wielkopolski (1,09 mld zł), nie zawsze jest pochodną ich uczciwości, a poziomu uprzemysłowienia województw i liczby działających w nim firm. "Na Mazowszu, które jest najbogatszym i największym regionem Polski jest wytwarzane ponad 1/4 całego PKB i działa tam najwięcej przedsiębiorstw" - podkreślił Kulik. Drugie miejsce pod względem liczby zarejestrowanych firm zajmuje Śląsk, z 1/8 udziału w PKB. "Tu także najsilniej rozwija się przemysł i usługi, więc i proporcjonalnie do liczby funkcjonujących podmiotów gospodarczych większe jest łączne zadłużenie wszystkich dłużników" – wyjaśnił.

Jeśli podzielić łączne zadłużenie w danym województwie przez liczbę dłużników z tego regionu notowanych w KRD, to najwyższe średnie zadłużenie mają przedsiębiorcy z województwa świętokrzyskiego. Na jedną świętokrzyską firmę wpisaną do KRD przypada 41,5 tys. zł długu, czyli ponad 6 tys. zł więcej od średniej krajowej. Drugie jest woj. kujawsko-pomorskie (39 tys. zł), a trzecie mazowieckie (38 tys. zł).

"Na tym tle korzystnie wypadają przedsiębiorcy z województwa zachodniopomorskiego ze średnim długiem na poziomie 31 tys. zł. Przeciętne zadłużenie poniżej 32 tys. zł mają jeszcze dłużnicy z Opolszczyzny i Podkarpacia" - wynika z rankingu.

Poziom rzetelności przedsiębiorców w każdym województwie można też mierzyć, badając, jaki ich odsetek stanowią dłużnicy notowani w KRD. Jego niska wartość wskazuje, że niepłacenie za kupowane towary i usługi nie jest akceptowane i dotyczy tylko niewielkiego grona przedsiębiorców - wyjaśnił Kulik.

Jak zauważyli autorzy rankingu, niesolidne regulowanie płatności może w województwach o dużym odsetku dłużników częściej wynikać z przyczyn obiektywnych – nietrafionych inwestycji, błędów w zarządzaniu, utraty klientów, a w ostatnich miesiącach także z powodu epidemii koronawirusa. Według nich potwierdzałaby tę tezę trzecia pozycja w tym rankingu województwa świętokrzyskiego (5,11 proc.), czyli odnotowującego najwyższą wartość średniego zadłużenia statystycznego dłużnika.

Jak zaznaczył prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki, dłużnicy notowani w KRD nie trafiają do rejestru przypadkowo. Najczęściej są to osoby i firmy, które nie reagują na wezwania do zapłaty. Przyczyny niepłacenia mogą być różne. "Z naszych obserwacji wynika, że wielu przedsiębiorców z sektora MŚP po wybuchu pandemii zaczęło częściej borykać się z problemem nieterminowym wpłat od kontrahentów. Jednocześnie zaobserwowaliśmy, że nie miały one podłoża ekonomicznego, tylko psychologiczne" - wskazał. Prawie co czwarty właściciel firmy przyznaje, że ma pieniądze, ale nie płaci innym, ponieważ chce je zatrzymać na tak zwaną „czarną godzinę”. Z kolei 65 proc. przedsiębiorców podejrzewa, że tak samo postępują ich kontrahenci.

O ile łączne zadłużenie firm w danym województwie jest, jak wskazali eksperci, pochodną poziomu jego zaludnienia i rozwoju gospodarczego, o tyle podzielenie długu na 1 tys. firm działających w danym województwie relatywizuje ten wskaźnik. W rankingu pod tym względem przodują przedsiębiorcy z Opolszczyzny (1,8 mln zł), na drugim miejscu są firmy z Podlasia (1,9 mln zł), a na trzecim z woj. świętokrzyskiego (2,4 mln zł). Najgorzej wypadły firmy z Mazowsza (21,3 mln zł), Śląska (14,1 mln zł) i Wielkopolski (11 mln zł.).