W dyskusji „Polska energia: ambitnie i bezpiecznie” podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego wzięli udział: Marzena Czarnecka, minister przemysłu, Rafał Gawin, prezes Urzędu Regulacji Energetyki, Dariusz Marzec, prezes Polskiej Grupy Energetycznej, Grzegorz Onichimowski, prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych, Grzegorz Lot, prezes Tauron Polska Energia, Grzegorz Kinelski, prezes Enei, Andrzej Modzelewski, prezes E.ON Polska, Marcin Okoński, partner A.T. Kearney oraz reprezentant wielkich odbiorców energii –Sanjay Samaddar, prezes ArcelorMittal Poland.

W prezentacji wprowadzającej Marcin Okoński przedstawił główne tezy raportu „Zielone horyzonty: Polska na drodze ku zrównoważonej przyszłości”. Podkreślił m.in., że potrzeba transformacji energetycznej wynika nie tylko z konieczności redukcji emisji gazów cieplarnianych oraz zagwarantowania niezależności i bezpieczeństwa energetycznego, ale też z tego, że żywot elektrowni węglowych dobiega kresu. Według ekspertów Kearney polski rząd powinien objąć rolę lidera procesu transformacyjnego. Wymaga to wypracowania nowej ogólnokrajowej strategii, w tym zdefiniowania jasnych celów i planów działania, które uwzględnią zarówno kwestie środowiskowe, jak i społeczne.

Prezes PGE Dariusz Marzec zaznaczył, że proces transformacji systemu energetycznego jest rozłożony na dekady, więc sektor oczekuje „konsekwentnej, stabilnej i jednokierunkowej polityki w tym zakresie”. W przyszłości podstawą systemu staną się wielkoskalowe elektrownie jądrowe, farmy wiatrowe i fotowoltaiczne oraz inne źródła odnawialne, ale do tego czasu trzeba zapewnić Polsce bezpieczne i stabilne dostawy energii – w cenach przystępnych dla wszystkich obywateli i zapewniających utrzymanie konkurencyjności polskiej gospodarki.

– W okresie przejściowym fundamentem stabilności i bezpieczeństwa systemu pozostaną źródła konwencjonalne, w naszym wypadku oparte na węglu brunatnym. Te aktywa mają kluczowe znaczenie, a jednocześnie wszyscy są już świadomi, że są one nie do utrzymania na zasadach rynkowych. Dlatego cieszymy się, że zapadła decyzja o uruchomieniu procesu ich przejęcia przez rząd – powiedział Dariusz Marzec.

Dodał, że liczne elementy złożonego i skomplikowanego systemu muszą ze sobą współgrać, a narzędzia pozwalające na koordynację działań posiada właśnie rząd.

Zdaniem prezesa PGE proces zmiany właścicielskiej aktywów węglowych, które są już operacyjnie wydzielone ze struktur spółek energetycznych, powinien się rozpocząć w tym roku i zakończyć w przyszłym. Jak podkreślili przedstawiciele spółek, dzięki tej zmianie każda z nich zyska dostęp do korzystnego finansowania inwestycji w moce wytwórcze zielonej energii. A te są konieczne zarówno dla przetrwania firm, jak i dla całej gospodarki: w połowie stulecia wszyscy odbiorcy będą kupowali wyłącznie zieloną energię i albo wyprodukujemy ją sami, albo będziemy musieli ją importować. W tym drugim wypadku groziłby nam odpływ inwestycji.

Marzena Czarnecka potwierdziła, że Skarb Państwa jest zainteresowany przejęciem aktywów węglowych od firm energetycznych.

– Te aktywa są już wyodrębnione, teraz muszą zmienić właściciela, bo w przeciwnym razie spółki energetyczne będą miały dużo droższe finansowanie i nie będą konkurencyjne – przyznała minister.

Zaznaczyła, że wydzielone aktywa konwencjonalne będą miały do odegrania istotną rolę w okresie przejściowym, czyli budowy alternatywnych źródeł stabilnych dostaw energii.

Dariusz Marzec podkreślił, że strategicznym celem działania PGE jest obecnie modernizacja sieci dystrybucyjnej.

– W zeszłym roku przeznaczyliśmy na inwestycje w tym obszarze, m.in. na poprawę przepustowości, niezawodności, elastyczności oraz kablowanie sieci napowietrznych, 4 mld zł. Większość inwestycji wynika z dynamicznie zmieniających się potrzeb i zachowań klientów – podkreślił prezes PGE.

ZB
ikona lupy />
Materiały prasowe