Paweł Gruza rezygnuje z kierowania PKO BP. Ale jest haczyk

Paweł Gruza zrezygnował z kierowania zarządem PKO BP. To spodziewana decyzja.

Były wiceminister finansów wszedł do ścisłego menedżmentu największego polskiego banku w pierwszej połowie sierpnia ub.r. Żeby formalnie stał się prezesem, konieczna była akceptacja ze strony Komisji Nadzoru Finansowego, której do tej pory nie otrzymał. W prasie pojawiały się spekulacje, że miało to związek z brakiem odpowiedniego doświadczenia.

Wszystkie miejsca w zarządzie są zapełnione

Gruza rezygnuje z dniem 12 kwietnia. Ale tylko z kierowania zarządem, nie z zasiadania w nim. „Złożona rezygnacja, zgodnie z informacją zawartą w jej treści, nie oznacza rezygnacji Pana Pawła Gruzy z uczestnictwa w składzie Zarządu Banku ani z pełnienia funkcji Wiceprezesa Zarządu Banku” – podał w komunikacie PKO BP.

Zgodnie ze statutem PKO, zarząd liczy od trzech do dziewięciu członków. Licząc z Gruzą, wszystkie miejsca są zapełnione. Oznacza to, że kierowanie zarządem powinno zostać powierzone jednemu z obecnych członków zarządu, a jeżeli miałby do niego przyjść ktoś nowy, konieczne byłoby zrobienie miejsca przez jednego z obecnych wiceprezesów (w PKO BP nie ma obecnie „zwykłych” członków zarządu).

Podział kompetencji

Pozostanie Gruzy w zarządzie oznaczałoby też komplikacje, jeśli chodzi o podział kompetencji. Menedżer nadzorował „obszar prezesa zarządu”. Inne piony mają już swoich „opiekunów”.

Z informacji DGP wynika, że najbliższe posiedzenie rady nadzorczej, która dokonuje zmian w zarządzie, było planowane na koniec kwietnia.

Gruza postąpił w podobny sposób, jak dwa tygodnie wcześniej przewodniczący rady Maciej Łopiński. On również zrezygnował z kierowania RN, ale nie z fotela jej członka. Szefa rady nadzorczej wyznacza główny akcjonariusz PKO, czyli Skarb Państwa. Został nim Robert Pietryszyn, w przeszłości m.in. prezes Lotosu. Formalnie Pietryszyn ma status „niezależnego członka” rady nadzorczej.

Kto zostanie nowym szefem PKO BP?

Według portalu gazeta.pl nowym szefem PKO BP ma zostać Dariusz Szwed. To obecnie wiceprezes Banku Gospodarstwa Krajowego, który „nadzoruje realizację wewnętrznego filaru Transformacja cyfrowa i procesowa strategii banku na lata 2021-2025”. Zanim przyszedł do tego państwowego banku był wiceprezesem Alior Banku, którego głównym akcjonariuszem jest państwowy Powszechny Zakład Ubezpieczeń. Jeszcze wcześniej, przez ponad dwadzieścia lat, był związany z instytucją, którą przed wejściem do rządu kierował Mateusz Morawiecki – Santander Bank Polska (wcześniej Bank Zachodni WBK), gdzie doszedł do stanowiska szefa departamentu private banking.

Wcześniej jako potencjalnych następców Gruzy wymieniano m.in. Jerzego Kwiecińskiego, obecnie wiceprezesa konkurencyjnego Banku Pekao (kontrolowany przez PZU i Polski Fundusz Rozwoju), Artura Klucznego, który w przeszłości był wiceprzewodniczącym KNF, czy Zdzisława Sokala, byłego prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, doradcy prezydenta Andrzeja Dudy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPaweł Gruza rezygnuje z kierowania PKO BP. Ale jest haczyk »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj