W środę rano zebrały się na wspólnym posiedzeniu senackiej komisje: rolnictwa i ustawodawcza, aby zaopiniować zgłoszone podczas senackiej debaty poprawki do nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Głosowanie na plenarnym posiedzeniu Senatu planowane jest na popołudnie.

Kosiniak-Kamysz powiedział na konferencji prasowej, że głosowanie nad nowelą ustawy ws. ochrony zwierząt to "test wiarygodności dla polskiego Senatu".

To również test - dodał szef PSL - dla tych, którzy dostali głosy na polskiej wsi i oni "mają szansę na rehabilitację". W tym kontekści przypominiał, że w ostatnich wyborach parlamentarnych najwięcej głosów na wsi otrzymało Prawo i Sprawiedliwość.

"Mają szansę senatorowie PiS zrehabilitować się i zagłosować inaczej niż w Sejmie, odrzucić +piątkę+ wprowadzającą embargo na polskie rolnictwo, odrzucić +piątkę+, która likwiduje polską gospodarkę i jest przeciwko przedsiębiorcom, rolnikom, konsumentów" - mówił.

Kosiniak-Kamysz dodał, że głosowanie to będzie również test dla innych ugrupowań opozycyjnych, dla tych - dodał - z którymi PSL "umówiło się na praworządność". "Pod takim hasłem szliśmy do wyborów senackich budując blok demokratycznej opozycji" - podkreślił. "Umawialiśmy się na poszanowanie zasad dobrej legislacji, na poszanowanie zasad praworządności i wzmacnianie obecności Polski w Unii Europejskiej, a nie wyprowadzanie Polski z Unii Europejskiej" - powiedział lider PSL.

Reklama

Zaznaczył, że tym zasadom tym ludowcy są wierni, a głosowanie ws nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt będzie testem dla senatorów Koalicji Obywatelskiej, czy będą po stronie praworządności i konstytucji oraz prawa europejskiego.

Kosiniak-Kamysz uzasadniał wniosek PSL o odrzucenie nowelizacji w całości oceniając, że jest ona niezgodna z konstytucją, prawem europejskim i zasadami dobrej legislacji, a także łamie praworządność. "Ci, którzy zagłosują za tą ustawą nie dość, że popierają +piątkę Kaczyńskiego+, ale złamią konstytucję, wpisują się w wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej i zasady praworządności depczą" - oświadczył.

Prezes PSL zapytany, czy po tym głosowaniu będzie można mówić o trwaniu większości senackiej, odpowiedział, że nie wie w jakim kształcie pozostaną kluby, bo zarówno z PiS, jak i z KO, jest wielu senatorów, którzy będą głosowali za odrzuceniem nowelizacji.

"Jeżeli by doszło do jakiejś dyscypliny w Platformie, jeżeli by doszło do takiego bardzo radykalnego zaostrzenia kursu i poparcia +piątki Kaczyńskiego+, to oczywiście jest potężna rysa, a nawet pęknięcie" - ocenił Kosiniak-Kamysz.

Uchwalona 18 września przez Sejm nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra z wyjątkiem królika, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych oraz ogranicza ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem m.in. przepisów dotyczących zakazu chowu zwierząt na futra, które mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy, oraz przepisów dotyczących m.in. zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały, które mają wejść w życie po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia.

Na środowym posiedzeniu połączone komisje senackie ustawodawcza i rolnictwa opowiedziały się przeciwko poprawkom, wykreślającym ograniczenia dotyczące uboju rytualnego. Nie poparły też wniosków o odrzucenie ustawy oraz przyjęcie jej bez poprawek.