Angelina Jolie negocjuje z ukraińskim WKU? Niecodzienna wizyta aktorki!

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
8 listopada 2025, 10:23
[aktualizacja 8 listopada 2025, 10:24]
Angelina Jolie w Chersoniu
Angelina Jolie w Chersoniu/X.com
Hollywoodzka gwiazda i ambasadorka dobrej woli ONZ, Angelina Jolie niespodziewanie pojawiła się w ukraińskim Chersoniu. Jej wizyta miała charakter humanitarny, jednak nie zabrakło niespodzianki. Jej konwój został zatrzymany przez ukraińskich wojskowych, a ona sama wylądowała na ukraińskim wojskowym komisariacie.

Z porodówki do... wojskowego komisariatu

Jolie odwiedziła miejscowy szpital położniczy i dziecięcy, gdzie spędziła czas z małymi pacjentami, rozdając im zabawki i rozmawiając z personelem medycznym. Ubrana skromnie, bez medialnego rozgłosu, pojawiła się wśród dzieci, sprawiając, że na chwilę zapomniały o wojennej rzeczywistości. Wizyta miała wzruszający przebieg – zdjęcia z uśmiechniętą aktorką szybko obiegły Internet.

Angelina Jolie w szpitalu w Chersoniu.
Angelina Jolie w szpitalu w Chersoniu./media społecznościowe

Jednak zanim dotarła do Chersonia, jej konwój został zatrzymany na blokadzie wojskowej w rejonie Mikołajowa. Funkcjonariusze tzw. Terytorialnego Centrum Kompletowania (TЦК, odpowiednik polskiej Wojskowej Komendy Uzupełnień - WKU) zatrzymali jednego z ochroniarzy lub kierowcę aktorki. Oficjalny powód? Problemy z dokumentami.

Ukraińscy wojskowi zabrali ochroniarza Jolie do WKU

Według relacji świadków, ochroniarz próbował tłumaczyć, że eskortuje „ważną osobę”, jednak funkcjonariusze pozostali nieugięci. Mężczyzna został zabrany do TCK, a cały konwój musiał zmienić trasę i udać się za nim. Sprawa zaczęła się komplikować, interweniowano nawet na szczeblu prezydenckim. Ale wtedy na komisariat wkroczyła… sama Angelina Jolie. Potwierdza to nagranie z wnętrza samego komisariatu.

Jolie wchodzi do WKU. Scena jak z filmu!

Niecodzienna sytuacja rozegrała się na oczach zaskoczonych świadków: Angelina Jolie osobiście pojawiła się w ukraińskim komisariacie wojskowym, aby negocjować zwolnienie swojego współpracownika. Jej wejście do TЦК zostało uchwycone na wideo i trafiło do ukraińskich mediów. Jak twierdzą rosyjskojęzyczni ukraińscy blogerzy aktorka miała zabiegać o jego wyłączenie spod obowiązku mobilizacji. Nie mamy jednak oficjalnego potwierdzenia, że tak było.

Oficjalna wersja: Jolie pomyliła komisariat z... toaletą?

Istnieje jednak jeszcze jedna wersja wydarzeń, równie zaskakująca. Jeden z ukraińskich kanałów telewizyjnych, powołując się na źródła, podał, że Angelina Jolie wcale nie ratowała ochroniarza, a po prostu... „zajechała do TCK, bo chciała skorzystać z toalety”. Według tej wersji, ochroniarza nikt nie zatrzymywał siłą, grzecznie zaprosili go na chwilę do środka, sprawdzili dokumenty. Problemów miało w ogóle nie być, a wizyta była całkowicie dobrowolna.

AKTUALZACJA! Kim był zatrzymany i dalsze jego losy

Zatrzymany, okazał się jedenz uczestników konwoju aktorki, 33-letniego Dmytra Pyszczikowa, trener sambo z Kropywnyckiego. Jak podaje serwis Suspilne, mężczyzna nie był ochroniarzem aktorki, lecz wolontariuszem. Jego brat zapewnia, że Dmytro posiadał wszystkie wymagane dokumenty, w tym zaświadczenie lekarskie potwierdzające problemy z kręgosłupem i niezdolność do służby bojowej. Partnerka zatrzymanego, Julia Loticka, poinformowała, że od momentu zatrzymania nie ma z nim kontaktu. Telefon zatrzymanego nadal jest wyłączony, ostatni raz kontaktował się z budynku komendy wojskowej. Wtedy napisał znajomym, że Jolie „jeszcze go nie odbiła”. Według mediów do zdarzenia doszło w miejscowości Wozneseńsk w obwodzie mikołajowskim.

A co z poprzednią wizytą...

To nie pierwszy raz, gdy wizyta Angeliny Jolie na Ukrainie budzi kontrowersje. Według wcześniejszych doniesień mediów społecznościowych, jej poprzednia podróż do Lwowa miała być hojnie opłacona – kosztowała USAID ponoć aż 20 milionów dolarów. I tu warto dać sprostowanie. Nie ma wiarygodnych dowodów na to, że Angelina Jolie otrzymała 20 milionów USD od United States Agency for International Development (USAID) za wizytę w Lwów lub w jakimkolwiek innym miejscu na Ukrainie. Agencje fact‑checkingowe ustaliły, że nagranie rzekomego programu prasowego z E! News z taką informacją jest fałszywe. Zatem być może i przy okazji tej wizyty, ktoś wykorzystał wizytę aktorki w TCK do informacyjnego ataku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj