Putin się przeliczył. Ujawnili porażający rachunek wojny w Ukrainie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 stycznia 2026, 08:23
Putin się przeliczył. Ujawnili porażający rachunek wojny w Ukrainie
Putin się przeliczył. Ujawnili porażający rachunek wojny w Ukrainie/ShutterStock
Rosja zapłaciła ogromną cenę za kontynuowanie wojny w Ukrainie w 2025 roku. Według ukraińskiego sztabu generalnego w ostatnim roku na froncie zginęło ponad 416 tys. Rosjan. Potężna skala strat wyraźniej podważa zdolność Kremla do odbudowy potencjału wojskowego i tworzenia realnych rezerw strategicznych – pisze amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW).

Rosja nie jest w stanie uzupełniać strat poniesionych na froncie

ISW, powołując się na ukraińskiego obserwatora wojskowego Kostjantyna Maszowca, wskazuje, że rosyjskie dowództwo nie jest w stanie jednocześnie uzupełniać strat na froncie i realizować zapowiadanych planów rozbudowy armii. Maszowec poinformował, że w 2025 roku Rosja zdołała sformować jedynie cztery nowe dywizje spośród 17 dywizji manewrowych oraz maksymalnie dziewięć brygad, które miały powstać w ramach szeroko zakrojonych planów reorganizacji sił zbrojnych.

Nowo utworzone jednostki to 68. Dywizja Strzelców Zmotoryzowanych w składzie 6. Armii Ogólnowojskowej Leningradzkiego Okręgu Wojskowego, 71. Dywizja Strzelców Zmotoryzowanych podporządkowana 14. Korpusowi Armijnemu tego samego okręgu, a także 55. i 120. Dywizja Piechoty Morskiej, które powstały na bazie wcześniej istniejących formacji Floty Pacyfiku i Floty Bałtyckiej. ISW ocenia, że dywizje nie osiągnęły doktrynalnych stanów osobowych i sprzętowych.

Putin się przeliczył. Wymuszona transformacja rosyjskich wojsk

Analitycy zwracają uwagę na istotną zmianę w strukturze rosyjskich wojsk lądowych. Moskwa odchodzi od przedwojennego modelu dywizji strzelców zmotoryzowanych i zmechanizowanych, zastępując je formacjami o charakterze szturmowym, opartymi głównie na piechocie i lekkich pojazdach. Jednostki dysponują ograniczoną liczbą bojowych wozów opancerzonych oraz ciężarówek, a ich organiczne zdolności w zakresie obrony przeciwlotniczej, artylerii i logistyki są minimalne.

Zdaniem ISW taka transformacja nie jest efektem świadomej modernizacji, lecz konsekwencją strat sprzętowych poniesionych w toku wojny, niewystarczającej produkcji bojowych wozów opancerzonych oraz zmian taktycznych. Rosyjskie dowództwo coraz częściej stawia na masowe ataki piechoty i działania infiltracyjne zamiast klasycznych uderzeń zmechanizowanych, co sprzyja prowadzeniu wojny pozycyjnej, ale ogranicza zdolności manewrowe armii.

Straty uniemożliwiają odbudowę armii. Rosja ma potężny problem

Maszowec ocenia również, że w 2026 roku Rosja nie będzie w stanie wygenerować nadwyżki przekraczającej 70 tys. żołnierzy, która mogłaby posłużyć do stworzenia rezerwy strategicznej. Nawet taka liczba byłaby zresztą niewystarczająca do sformowania planowanych 17 dywizji manewrowych. Te wnioski potwierdzają wcześniejsze wypowiedzi szefa Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy, generała porucznika Kyryła Budanowa, który pod koniec grudnia stwierdził, że Rosja nie zdołała dotąd zbudować rezerwy strategicznej o zakładanych zdolnościach, ponieważ nieustannie musi sięgać po rezerwy operacyjne, aby podtrzymać bieżące działania bojowe w Ukrainie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj