- Ceny ropy znów w górę
- Trudna sytuacja na Bliskim Wschodzie
- W środę zaatakowano pięć jednostek
- Atak USA i Izraela na Iran
- Goldman Sachs: Cena ropy może dobić do prawie 150 dol. za baryłkę
Ceny ropy znów w górę
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na IV kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 93,16 USD - wyżej o 6,81 proc.
Brent na ICE na V jest wyceniana po 98,57 USD za baryłkę, wyżej o 7,16 USD., po wzroście wcześniej powyżej 100 USD za baryłkę.
Trudna sytuacja na Bliskim Wschodzie
Rynki energetyczne nadal pozostają głównym punktem zainteresowania inwestorów po niepokojących doniesieniach z Bliskiego Wschodu.
Władze Iraku wstrzymały tymczasowo w czwartek pracę wszystkich terminali naftowych w kraju po ataku na tankowce w pobliżu portu Umm Kasr.
Do ataku doszło na wodach terytorialnych Iraku ok. 50 km od wybrzeża w okolicach portu Umm Kasr w pobliżu Basry podczas przeładunku paliwa między statkami.
Służbom udało się opanować ogień i zapobiec katastrofie ekologicznej.
Władze w Bagdadzie prowadzą śledztwo mające ustalić, czy uderzenie było wynikiem ataku drona, pocisku rakietowego czy łodzi-pułapki.
Port w Basrze leży w głębi Zatoki Perskiej, ok. 800 km od Cieśniny Ormuz.
W środę zaatakowano pięć jednostek
W środę w regionie zaatakowano pięć jednostek, a od wybuchu walk między siłami irańskimi a amerykańsko-izraelskimi 28 lutego celem stało się już co najmniej 16 statków.
W Omanie w środę zostały zaatakowane zbiorniki paliw w porcie Salala - na południu Omanu - przez drony.
Kilka dronów zostało zestrzelonych, a inne trafiły w zbiorniki paliwa w porcie.
W porcie doszło do pożaru, a jego działalność została zawieszona.
Od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie Oman był już atakowany dronami.
Kraj ten służył jako mediator w amerykańsko-irańskich negocjacjach, które miały doprowadzić do zawarcia umowy nuklearnej, ale zostały przerwane przez amerykański atak.
Atak USA i Izraela na Iran
USA i Izrael od 28 lutego prowadzą naloty na Iran, który w odpowiedzi uderza rakietami i dronami w Izrael i państwa regionu Zatoki Perskiej.
Analitycy wskazują, że żegluga przez Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa ok. 20 proc. światowego handlu ropą, praktycznie zamarła, windując ceny surowca.
Goldman Sachs: Cena ropy może dobić do prawie 150 dol. za baryłkę
Goldman Sachs Group Inc. ostrzegł, że ceny ropy mogą przekroczyć szczyt z 2008 r., jeśli przepływy ropy przez Cieśninę Ormuz pozostaną niskie w tym miesiącu. W 2008 r. ropa Brent zdrożała do 147,50 USD za baryłkę.
"Jedyne, co naprawdę może spowodować spadek cen ropy, toponowne otwarcie Cieśniny Ormuz" - powiedział w wywiadzie dla Bloomberg TV Neil Beveridge, dyrektor ds. badań w Sanford C. Berstein & Co.
Amerykańska marynarka odmawia eskorty tankowców
Mimo gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa o ataku na Iran w przypadku blokady szlaku, amerykańska marynarka na razie odmawia eskortowania statków, uznając ryzyko za zbyt wysokie.
Tymczasem amerykański prezydent stwierdził w środę, że "większość ludzi mówi", że USA już "wygrały" wojnę z Iranem.
"Jest tylko pytanie: kiedy? Kiedy się zatrzymamy?" - kontynuował.
Jednocześnie Donald Trump zasugerował, że operacja będzie trwała jeszcze przez jakiś czas.
"Najważniejsze, że musimy to wygrać, wygrać szybko" - podkreślił.
Zdaniem amerykańskiego prezydenta USA mogłyby przeprowadzić takie ataki na niektóre cele w Teheranie, wskutek czego Iran praktycznie "nie mógłby odbudować się jako kraj". "Ale nie chcemy tego robić" - zapewnił.
"Możemy zniszczyć ich moc wytwórczą energii elektrycznej w ciągu jednej godziny. Odbudowanie tego zajęłoby im 25 lat" - zagroził prezydent USA.
"Nie mają marynarki wojennej, nie mają sił powietrznych, nie mają obrony powietrznej (...) Nie mają systemów kontroli" - wyliczał Donald Trump.
MAE zdecydowała o największym uwolnieniu rezerw ropy w historii
Tymczasem w środę kraje członkowskie Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) uzgodniły skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej w celu obniżenia cen surowca, które gwałtownie wzrosły w wyniku wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem.
O udostępnieniu rezerw surowca poinformował szef MAE Fatih Birol.
To największe dotąd takie uruchomienie rezerw. Dla porównania, w 2022 r., tuż po rozpoczęciu inwazji Rosji na Ukrainę na pełną skalę, kraje członkowskie MAE skierowały na rynek 182 mln baryłek ropy – a więc dwukrotnie mniej – w ramach dwóch transz.
W przeszłości zapasy ropy zostały uruchomione pięć razy: w 1991, 2005, 2011 r. i dwukrotnie w roku 2022.
Analitycy przerażeni: "Co oni (MAE) wiedzą, czego my nie wiemy?"
Pomimo działań MAE ceny ropy jednak i tak rosną - wskazują analitycy.
"Właśnie tego się obawiałem w związku z działaniami MAE - całkowitego zignorowania. A ceny ropy rosną" - powiedział Darrell Fletcher, dyrektor zarządzający ds. surowców w Bannockburn Capital Markets.
"Może to być zły sygnał" - dodał. "Co oni (MAE) wiedzą, czego my nie wiemy?" - zastanawiał się Fletcher.