Kathleen O'Donnell, 23-letnia studentka prawa, chce, by cały marketing związany z obligacjami został wstrzymany do czasu ujawnienia tych informacji. Podczas pierwszej rozprawy w Sądzie Federalnym w Melbourne we wtorek sprawa została odroczona po tym, jak sędzia Bernard Murphy nakazał prawnikom O'Donnell wyszczególnienie wyrządzonych szkód i ustalenie kwestii technicznych w związku z pozwem zbiorowym. Sprawa wróci do sądu w połowie 2021 r.

Jak pisze Bloomberg, inwestorzy na całym świecie zmagają się z oceną długoterminowych skutków wzrostu temperatury na świecie i tego, jak bardzo trzeba zahamować wzrost gospodarczy. W ubiegłym roku szwedzki bank centralny zrezygnował z zadłużenia wyemitowanego przez Australię Zachodnią i Queensland – stanów, które odpowiadają za część eksportu paliw kopalnych z Australii – w obliczu rosnących obaw związanych z zagrożeniami wynikającymi ze zmian klimatycznych.

„Koncepcja, zgodnie z którą każda emisja długu powinna uwzględniać i ujawniać pakiet istotnych ryzyk finansowych, nie jest nowa” – skomentowała Sarah Barker, szefowa zarządzania ryzykiem klimatycznym w kancelarii Minter Ellison. „Nowością jest to, że po raz pierwszy jest ono przedmiotem sporu w kontekście ryzyka klimatycznego”. Australijskie Biuro Zarządzania Finansami i Skarbem odmówiło skomentowania pozwu.

Aktywiści wykorzystują pozwy do wywierania presji na rządy, firmy i inwestorów, by działali przeciwko globalnemu ociepleniu. Według Deloitte Access Economics, Australia to jeden z największych na świecie „trucicieli” w przeliczeniu na mieszkańca. Kraj czerpie prawie jedną trzecią dochodu narodowego z branż narażonych na ryzyko związane ze zmianami klimatycznymi. Jeśli nic się nie zmieni, gospodarka Australii może skurczyć się o 6 proc. w ciągu najbliższych pięciu dekad – czyli straci 3,4 biliona dolarów PKB. Mimo to rząd Australii, który jest zagorzałym zwolennikiem eksportu paliw kopalnych, nie dopuszcza do realizacji celu zerowej emisji netto.

Reklama