Rosatom rozbudowuje elektrownię jądrową na Węgrzech

Na początku lutego w położonym w środkowych Węgrzech Paks ruszyła rozbudowa elektrowni jądrowej, za którą odpowiada Rosatom, wznoszący dwa nowe bloki o mocy 1200 MW każdy. Przedsięwzięcie o nazwie Paks II jest jednym z kluczowych projektów energetycznych rządu Viktora Orbana. Wartość całej inwestycji ma wynieść około 12 mld euro. Projekt ma być w całości sfinansowany przez państwo węgierskie, które pożyczyło na ten cel środki od Rosji.

„Układu nerwowego” elektrowni od Siemens nie będzie

Siemens Energy miał dostarczyć i wdrożyć technologię pomiarów i sterowania (I&C), określaną mianem „układu nerwowego” elektrowni.

Tymczasem rosyjski państwowy koncern Rosatom poinformował we wtorek o zwolnieniu Siemens Energy ze zobowiązań wynikających z umowy o pomocy w rozbudowie elektrowni jądrowej Paks na Węgrzech. Koncern, cytowany przez agencję Reutera, dodał, że już rozpatruje alternatywy dla sprzętu niemieckiej firmy.

Problemy dotyczące zaangażowania firmy w projekt wynikają z odmowy udzielenia przez niemiecki rząd w 2023 roku Siemens Energy licencji eksportowej. Władze w Berlinie powołały się przy tym na inwazję Rosji na Ukrainę.

Francuzi zastąpią Niemców?

W ramach próby obejścia restrykcji minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto ogłosił w czerwcu ubiegłego roku, że Siemens Energy otworzy filię na Węgrzech, dzięki czemu będzie mógł dostarczyć części do elektrowni pomimo braku zgody rządu RFN.

Szijjarto jednak w miniony czwartek spotkał się z kierownictwem francuskiej firmy Framatome, która - według oświadczenia węgierskiego resortu dyplomacji - „dostarczy jeden z najważniejszych elementów rozbudowy elektrowni Paks, czyli system sterowania” - przekazał portal Telex.

Podczas rozpoczęcia prac Szijjarto przypomniał, że gdy rozbudowa elektrowni zostanie ukończona, „energia jądrowa pokryje 70 proc. węgierskiego zapotrzebowania na energię elektryczną”.

Z Budapesztu Jakub Bawołek