W 2014 roku Bar-Way rozpoczął współpracę z Vanguard Renewables przy instalacji biogazowni, która wykorzystuje wyspecjalizowane bakterie do przekształcania materiału organicznego - na przykład krowich odchodów - w biogaz, wszechstronne paliwo. Po oczyszczeniu biometan, znany również jako odnawialny gaz ziemny (RNG - Renewable Natural Gas), jest chemicznie identyczny z głównym składnikiem gazu ziemnego na bazie paliw kopalnych, który powszechnie stosowany jest w kuchniach, czy w piecach do podgrzewania wody.

„Mój dziadek zawsze mi powtarzał, że aby odnieść sukces, musisz w pełni wykorzystać wszystkie posiadane aktywa” - mówi Peter Melnik, którego rodzina jest właścicielem firmy Bar-Way Farm Inc. od 101 lat. Nie ujawni, ile zyskał na tym porozumieniu, ale powiedział, że dzięki temu biznes jest „o wiele bardziej opłacalny”.

Obecnie producenci gazu ziemnego mają ciężkie życie. Pod silną presją inwestorów, klientów i aktywistów klimatycznych trzy międzystanowe gazociągi o wartości około 10 miliardów dolarów zostały zlikwidowane, uniemożliwiając producentom z Appalachów dostęp do nowych klientów z północnego i południowego wschodu. Ponad 30 miast wprowadziło zakaz wykorzystywania kopalnego gazu ziemnego w nowych budynkach od lipca 2019 r.

„Doszło do tego, że branża potrzebuje proaktywnej strategii dekarbonizacji” - mówi Jigar Shah, współzałożyciel firmy Generate Capital Inc. finansującej czystą energię, jednego z największych właścicieli RNG w kraju. „Producenci gazu ziemnego uważają teraz, że ich perspektywy wzrostu są bardziej ograniczone - do tego stopnia, że ​​niektórzy twierdzą, że powinniśmy planować starzenie się gazu ziemnego”.

Reklama

Tam, gdzie nie będzie tradycyjnego gazu ziemnego, tam przypuszczalnie ma pojawić się RNG. Ale czy to będzie korzystne dla środowiska? Odpady bydlęce są zwykle składowane w rozległych otwartych zbiornikach, które emitują metan - gaz cieplarniany wielokrotnie silniejszy od dwutlenku węgla. Odpady rolnicze są największym czynnikiem przyczyniającym się do całkowitej emisji metanu z działalności człowieka.

Zarówno biogaz, jak i kopalny gaz ziemny to w większości metan i chociaż spalają się bardziej czysto niż najbardziej zanieczyszczający środowisko węgiel, to nadal emitują dwutlenek węgla. Firmy gazowe argumentują, że przekierowanie odchodów krów na biofermentatory w procesie wytwarzania RNG w ostatecznym rozrachunku będzie zwycięstwem klimatu.

Gigant energetyczny Dominion Energy Inc. z Wirginii twierdzi, że zaopatrzenie tylko 4 proc. klientów w biogaz wystarczyłoby, aby zrównoważyć emisję z całego systemu gazowego.

To rodzaj matematyki, która irytuje Matta Vespę, prawnika Earthjustice, organizacji non-profit zajmującej się sporami klimatycznymi.

„Tylko 4 proc. gazu musi stanowić gaz odnawialny, a potem nagle mamy 100 proc. czystej energii” - mówi. Taka kalkulacja „wymaga pewnych kiepskich założeń” - na przykład, że cały metan wydobywający się ze wszystkich magazynów jest nieunikniony w rolnictwie przemysłowym. Ale jest wiele innych sposobów rozwiązania tego problemu, które nie zwiększają naszej zależności od zanieczyszczających środowisko paliw, mówi Vespa.

Earthjustice nie jest jedyną organizacją klimatyczną, która dzwoni na alarm w sprawie RNG. Mark Kresowik, zastępca dyrektora kampanii Sierra Club Beyond Coal, mówi, że RNG to kosztowne odwrócenie uwagi, które tylko spowolni odejście przemysłu energetycznego od węglowodorów.

„To ostatnie tchnienie przemysłu gazowego. Wiedzą, że elektryfikacja jest lepsza" - mówi Kresowik. „Jeśli pójdziemy tą ślepą uliczką, na dłuższą metę zwiększy to koszt dla konsumentów”.

Jednak pozbycie się gazu nie będzie łatwe. W ciągu ostatniej dekady branża cieszyła się bezprecedensowym wzrostem, ponieważ boom w produkcji ropy i gazu łupkowego spowodował gwałtowny spadek kosztów. Obecnie gaz stanowi około jednej trzeciej całkowitego zużycia energii w Ameryce, a przewiduje się, że w tym roku ten odsetek wzrośnie do 40 proc., według danych amerykańskiej agencji Energy Information Administration.

Z badań zleconych w zeszłym roku przez American Gas Foundation i danych EIA wynika, że w całym kraju RNG może zostać wykorzystane do pokrycia 13 proc. całkowitego zapotrzebowania na gaz w USA do 2040 r. Shah z Generate Capital, który prowadzi mapę wszystkich rentownych amerykańskich miejsc RNG, twierdzi, że pułap jest prawdopodobnie bliższy 3 proc. zapotrzebowania na gaz w USA. Mimo to jest to spory rynek. „Ludziom trudno jest zrozumieć, czym jest 3 proc.”, ale to wystarczy, aby RNG dorównać mógł obecnemu poziomowi energii słonecznej - mówi.

Przez lata RNG miał trudne relacje z przemysłem paliw kopalnych, podobnie jak energia słoneczna i wiatrowa. Jest to również trudniejszy rodzaj inwestycji. Typowy projekt RNG kosztuje około 17 milionów dolarów, ale wydatki mogą sięgnąć nawet 100 milionów dolarów - twierdzi grupa lobbystów RNG Coalition. Według BloombergNEF, porównuje się to z ceną od 6 do 8,5 miliona dolarów za studnię gazową w Appalachach, która może również przepompować wielokrotnie więcej gazu w ciągu doby niż zdolna jest wytworzyć komora fermentacyjna. Sama nazwa „odnawialny gaz ziemny” jest terminem marketingowym, wymyślonym dekadę temu, aby rozegrać rozpoznawalność jego bliźniaczego paliwa kopalnego.

Ale nazwa ta wskazuje również na to, co decyduje o wyborze RNG jako ostatniej deski ratunku przez wiele firm gazowniczych. Otóż, mogą one wykorzystać swoją istniejącą infrastrukturę przesyłową. „Im częściej wdrażasz odnawialne źródła energii, tym bardziej potrzebujesz sieci gazowej” - mówi Jonathan Peress, dyrektor ds. regulacyjnych w Sempra Energy SoCalGas, największym amerykańskim przedsiębiorstwie gazowym.

SoCalGas prowadzi kampanię na rzecz przyjęcia RNG w ramach dążenia do elektryfikacji budynków. Jak dotąd wysiłek wydaje się opłacalny. Kalifornijska Komisja ds. Usług Publicznych rozważa wprowadzenie regulacji, które wymagałaby od państwowych zakładów gazowniczych zakupu określonego procentu RNG. SoCalGas naciska również na wprowadzenie kredytów na RNG zarówno dla klientów indywidualnych, jak i komercyjnych, i ogłosiła plany zastąpienia gazem RNG 5 proc. dostaw gazu do 2022 r. i 20 proc. do 2030 r.

Kalifornia jest zdecydowanie największym rynkiem dla RNG, ale wkrótce pojawią się inne. Latem Oregon zakończył prace nad przepisami, które pozwolą zakładom użyteczności publicznej dostarczać RNG do 30 proc. odbiorców gazu do 2050 r., a kilka innych stanów rozważa pomoc finansową tym, którzy dodają RNG do sieci, podobnie jak w przypadku istniejących kredytów na energię wiatrową i słoneczną. Dominion Energy ogłosił, że zainwestuje aż 2 miliardy dolarów w RNG w ciągu następnej dekady, częściowo dzięki partnerstwu z Vanguard Renewables i gigantem produkującym wieprzowinę Smithfield Foods Inc. Zakłady Duke Energy Corp. dokonały w lipcu pierwszej inwestycji w sektor gazu odnawialnego przez nabycie mniejszościowego pakietu akcji SustainRNG.