Ustawa o promowaniu wytwarzania energii elektrycznej w morskich farmach wiatrowych – bo taką nazwę ona nosi – reguluje sposób pozyskiwania wsparcia publicznego przez inwestorów zainteresowanych budową elektrowni w polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej Morza Bałtyckiego.

We wstępnej fazie rozwoju tego rynku, w ramach której wsparcie przewidziano dla 5,9 GW mocy, pomoc publiczna przyznawana będzie w drodze decyzji administracyjnej przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Wnioski można składać do 31 marca 2021 r., a decyzja URE przyznająca prawo do wsparcia powinna zostać wydana do końca pierwszego półrocza 2021 r. Farmy wiatrowe uruchomione w ramach tego etapu mogłyby zacząć produkcję energii już w 2025 r.
Cena energii, będąca podstawą do rozliczenia ujemnego salda, w pierwszej fazie systemu wsparcia określona zostanie w rozporządzeniu wydanym przez ministra właściwego do spraw energii w oparciu o wskaźniki makroekonomiczne. Ujemne saldo to różnica między przychodem ze sprzedaży energii na rynku a kosztami inwestora, którą pokrywa rząd. Mechanizm ten działa, gdy ceny na rynku są niższe niż koszty produkcji.

Rafał Gawin podkreślał, że po 30 czerwca br. nie będzie można już przyznać wsparcia w procedurze administracyjnej, a jedynie w drodze aukcji. Ustawa precyzuje, że pierwsza aukcja odbędzie się w 2025 r., a druga – jak się zakłada – w 2027 r. Obie w sumie mają prowadzić do budowy kolejnych 5 GW mocy. Ze względu na wysokość inwestycji, odmiennie niż w przypadku innych technologii OZE, maksymalny okres wsparcia dla morskich farm wyniesie 25 lat. Odpowiada to przeciętnemu cyklowi życia takich elektrowni.
Wprowadzono możliwość oddawania do użytkowania i wchodzenia do systemu wsparcia morskich farm wiatrowych w etapach. Jednak maksymalny okres wsparcia jest liczony od daty wytworzenia pierwszej energii z farmy, a nie z jej poszczególnych etapów.
Wytwórcy, którzy otrzymają wsparcie w formie prawa do pokrycia ujemnego salda, zobowiązani są do wytworzenia i wprowadzenia do sieci energii elektrycznej wytworzonej w morskiej farmie wiatrowej po raz pierwszy w terminie siedmiu lat od dnia wydania decyzji określającej cenę będącą podstawą do pokrycia ujemnego salda, w przypadku wsparcia otrzymanego w pierwszej fazie, lub od dnia zamknięcia aukcji, w przypadku wsparcia pozyskanego w wyniku uczestnictwa w konkurencyjnych aukcjach.
Tak długi termin wynika oczywiście ze szczególnej charakterystyki inwestycji w morskie farmy wiatrowe, cechujących się stosunkowo długim czasem realizacji. Ustawa przewiduje odpowiednie instrumenty wydłużenia tego terminu, pozwalające reagować na ryzyka ujawniające się w czasie trwania inwestycji.


Ustawa przewiduje, że do systemu wsparcia nie będą dopuszczane urządzenia do wytwarzania i przetwarzania energii elektrycznej wyprodukowane wcześniej niż 72 miesiące przed dniem wytworzenia po raz pierwszy energii, lub takie, które były wcześniej amortyzowane w rozumieniu przepisów o rachunkowości przez jakikolwiek podmiot.

W ustawie zapisano specjalny podatek od morskich farm wiatrowych, ponieważ nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. Podstawą będzie moc zainstalowana danej farmy, stawka będzie iloczynem tej mocy w megawatach i kwoty 23 tys. zł.
Ubieganie się o przyznanie prawa do pokrycia ujemnego salda wymaga od wytwórców ustanowienia zabezpieczenia finansowego w wysokości 60 zł za każdy 1 kW mocy zainstalowanej elektrycznej danej morskiej farmy wiatrowej. Zabezpieczenie może być ustanowione w formie kaucji wniesionej na rachunek bankowy URE lub w formie gwarancji bankowej.

Przyjęcie regulacji dotyczących inwestycji offshorowych wpisuje się w główne założenia Europejskiego Zielonego Ładu, czyli programu, którego celem jest osiągnięcie przez Unię Europejską neutralności klimatycznej do 2050 r. oraz w założenia opublikowanej przez Komisję Europejską w listopadzie 2020 r. strategii na rzecz energii z morskich źródeł odnawialnych. Zakłada ona osiągnięcie neutralności klimatycznej m.in. poprzez zwiększenie mocy morskiej energii wiatrowej z obecnego poziomu 12 GW do przynajmniej 60 GW do 2030 r. i do 300 GW do 2050 r.
Branża elektroenergetyczna przyjęła długo wyczekiwaną ustawę z zadowoleniem jako ruch, który przyczyni się do przyspieszenia procesu transformacji Polski w kierunku niskoemisyjnym. Podkreślano też, że uruchomienie inwestycji wartych ok. 130 mld zł pomoże zniwelować negatywne skutki spowolnienia wywołanego przez pandemię.

Materiały prasowe