W tym miesiącu Parlament Europejski przegłosował przepisy, które inwestycje w projekty jądrowe i niektóre projekty gazowe określają jako zrównoważone i ekologiczne. Prawdopodobnie nowe zasady wejdą w życie w życie od 2023 roku. Odrzucenie nowego prawa wymagałoby zgody 20 z 27 państw, ale w obecnej sytuacji kryzysu energetycznego, poparcie dla odrzucenia nowych przepisów raczej nie będzie.

Francja i Ukraina "atomowymi" liderami Europy

Reklama

Dane Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej dotyczące energii jądrowej w Unii Europejskiej pokazują, że Francja jest obecnie liderem pod względem wykorzystania energii nuklearnej. Około 69 procent produkcji energii elektrycznej w kraju nad Loarą opiera się na takim źródle energii. Energetyka jądrowa stanowiła również ponad połowę miksu energetycznego w ubiegłym roku na Ukrainie (55 proc.), Słowacji (52,3 proc.) i Belgii (50,8 proc.). Udział energii jądrowej w Niemczech jest najniższy na liście. Na zeszłym roku prąd z atomu stanowił nieco poniżej 12 procent całkowitej produkcji energii elektrycznej u naszych zachodnich sąsiadów.

W Niemczech udział energii jądrowej stopniowo spadał, odkąd w 2000 roku kraj zdecydował się na wycofanie swoich reaktorów z użytku. Jednak dyskusje na ten temat rozgorzały ponownie w kontekście rosyjskiej inwazji na Ukrainę, która pokazała podatność UE na wahania cen surowców na rynkach globalnych.

Czy atom jest "zielony"?

W kwestii tego, czy energia jądrowa jest rzeczywiście "zielona", istnieją dwa różne punkty widzenia. Zwolennicy tezy o ekologicznym charakterze atomu twierdzą, że energia jądrowa nie wiąże się z produkcją dwutlenku węgla, a zatem może pomóc wypełnić pojawiającą się się lukę energetyczną wynikającą z wygaszania elektrowni zasilanych paliwami kopalnymi. Z zaś drugiej krytycy atomu obawiają się, że odpady radioaktywne będące skutkiem ubocznym produkcji energii w siłowniach atomowych są trudne do usunięcia.

Kraje z największym udziałem energii jądrowej w miksie energetycznym / statista.com