- Negocjacje z Indiami trwały 20 lat
- Minister rolnictwa: Na pewno nie dotyka to rolnictwa w takim stopniu, jak umowa z krajami Mercosur
- Wiceszef MSZ: Nie ma powodów do obaw
- Porozumienie nie oznacza jeszcze zawarcia umowy
- To będzie jeden z największych obszarów handlowych na świecie
Negocjacje z Indiami trwały 20 lat
UE finalizuje trwające od 20 lat negocjacje handlowe z Indiami. We wtorek na szczycie w Delhi, z udziałem premiera Indii Narendy Modiego oraz szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i przewodniczącego Rady Europejskiej Antonia Costy, ma dojść do zakończenia rozmów i zawarcia wstępnego porozumienia.
Minister rolnictwa: Na pewno nie dotyka to rolnictwa w takim stopniu, jak umowa z krajami Mercosur
- Na pewno nie dotyka to rolnictwa w takim stopniu jak umowa z krajami Mercosuru, ale musimy też poznać ostateczny kształt tej umowy - i na to, oczywiście, czekamy i będziemy tutaj się odnosić w zależności od tego, co zapadnie już w tych ustaleniach między Komisją Europejską a Indiami - powiedział dziennikarzom Krajewski, który w poniedziałek w Brukseli wziął udział w posiedzeniu ministrów rolnictwa z państw UE.
Krajewski przyznał, że sektor rolny „jest praktycznie wyłączony” z umowy z Indiami. - Tutaj w drugą stronę, to my szukamy cały czas rynków zbytu dla naszych jabłek, dla naszych produktów alkoholowych, które cieszą się dużym uznaniem na świecie - zaznaczył.
Wiceszef MSZ: Nie ma powodów do obaw
Umowa handlowa UE z Indiami przewiduje praktycznie całkowite wyłączenie kwestii rolnych, więc tutaj nie ma absolutnie powodu do obaw takich jak były w przypadku Mercosuru - powiedział w poniedziałek wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki. Ocenił, że Polska na tym porozumieniu skorzysta.
Wiceminister Niemczycki powiedział, że ta umowa wiąże się z dużymi szansami dla przemysłu, ponieważ Indie są jednym z większych światowych rynków.
- Przede wszystkim chcę zwrócić uwagę na to, że mamy praktycznie całkowite wyłączenie kwestii rolnych, więc tutaj nie ma absolutnie powodu do obaw takich jak były w przypadku Mercosuru - zaznaczył wiceszef polskiego MSZ. Dodał, że umowa otworzy z kolei szanse dla przemysłu.
- Przypominam o tym, że jak na razie Polska na wszystkich porozumieniach handlowych, jakie Unia zawarła, skorzystała, więc w przypadku Indii wszystkie wyliczenia pokazują, że będzie podobnie - zaznaczył Niemczycki.
Porozumienie nie oznacza jeszcze zawarcia umowy
Wstępne polityczne porozumienie nie oznacza jeszcze zawarcia umowy. Uruchomi ono proces jej zatwierdzania. W przypadku umowy z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur zajęło to UE ponad rok - negocjacje zakończono w grudniu 2024 r., a do formalnego zawarcia porozumienia doszło 17 stycznia br.
To będzie jeden z największych obszarów handlowych na świecie
Umowa o wolnym handlu między UE a Indiami miałaby stworzyć jeden z największych obszarów handlowych na świecie, liczący około 2 mld ludzi. Podobnie jak w przypadku porozumienia z Mercosurem, Indie mają otworzyć swój rynek na towary przemysłowe z UE, w tym auta, poprzez zmniejszenie wysokich ceł, uznawanych za zaporowe przez unijnych producentów.
Obawy Indii
Ewentualna liberalizacja handlu w obszarze rolnym budzi z kolei obawy w Indiach, gdzie - mimo drastycznego spadku udziału rolnictwa w PKB - nadal stanowi ono kluczową gałąź gospodarki. Szacuje się, że z rolnictwa utrzymuje się około połowa z ponad 1,3 mld mieszkańców Indii.
Z Brukseli Magdalena Cedro