Wyzwania infrastruktury ładowania hamują rozwój elektromobilności w Europie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 marca 2024, 20:00
[aktualizacja 17 marca 2024, 19:52]
Producenci samochodów wprowadzający na rynek nowe pojazdy elektryczne (EV) w Europie są niemal jednomyślni co do swoich obaw, które wykraczają poza zainteresowanie klientów czy zachęty rządowe, i dotyczą kwestii związanych ze złączami ładowania.

Ford Motor Company wprowadza całkowicie elektryczny model Explorera produkowany w Kolonii w Niemczech. Martin Sander, szef działu pojazdów elektrycznych Forda w Europie, wyraził poważne obawy dotyczące przygotowania sieci elektrycznej do obsługi pojazdów elektrycznych od regionów północnych Norwegii po Sycylię we Włoszech. Sander podkreślił pilną potrzebę przyspieszenia procesu wydawania pozwoleń i wdrożenia infrastruktury ładowania. Bez tych ulepszeń ostrzegł, że do 2035 roku jazda pojazdami elektrycznymi po całej Europie może stać się niepraktyczna dla klientów.

Renault SA planuje wprowadzenie na rynek R5 E-Tech pod koniec tego roku, z ceną wyjściową około 25 000 euro (27 300 dolarów). Luca de Meo, dyrektor generalny Renault, podkreślił dwukierunkową funkcję ładowania samochodu, która pozwala mu na oddawanie energii do sieci lub do domu czy urządzeń gospodarstwa domowego. Jednak funkcja ta jest ograniczona do użytku z ładowarką Renault i wybranymi dostawcami energii elektrycznej, z którymi Renault ma umowy.

Wspólny standard ładowania?

Powyższe komentarze zostały wygłoszone podczas wydarzeń w Brukseli, odzwierciedlając ukryte obawy, które otrzymały mniej uwagi w porównaniu do wysiłków na rzecz obniżenia kosztów i wydłużenia żywotności baterii. Branża i organy regulacyjne stoją przed złożonymi wyzwaniami, których rozwiązanie wymaga ograniczonego czasu.

De Meo zasugerował, że UE mogłaby czerpać inspirację z opracowania europejskiego standardu telekomunikacji telefonii komórkowej, który doprowadził do powstania Global System for Mobile Communication (GSM).

Jednak Klaus Müller, prezes niemieckiej Bundesnetzagentur, uważa, że odpowiedzialność za ustanowienie wspólnego standardu ładowania pojazdów elektrycznych w UE powinna spoczywać na producentach samochodów i ich organach samoregulacyjnych, a nie na 27 regulatorach UE.

Niezbędny krok naprzód?

Tesla Inc. wyróżnia się jako producent samochodów, który nie zgłaszał skarg na infrastrukturę ładowania. Kierowana przez Elona Muska Tesla dysponuje największą siecią ładowarek superszybkich w Europie, znacznie wyprzedzając swoich konkurentów.

Mimo współpracy między innymi producentami samochodów, takimi jak Ford, BMW AG i Hyundai Motor Group w ramach joint venture Ionity GmbH, nadal pojawiają się krytyczne głosy, szczególnie ze strony niemieckich producentów, dotyczące niewystarczającej infrastruktury ładowania.

Nawet w krajach takich jak Francja, gdzie dokonano znacznych inwestycji w infrastrukturę ładowania pojazdów elektrycznych, nadal istnieją luki, szczególnie na obszarach półwiejskich i drogach departamentalnych i krajowych, co podkreśla potrzebę działań rządowych w celu ich wypełnienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj