Jak podał w czwartek Główny Urząd Statystyczny, produkcja przemysłowa w styczniu 2021 r. wzrosła o 0,9 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 5,1 proc. Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo w styczniu wzrosła rdr o 5,7 proc., a mdm wzrosła o 1,7 proc.

Michał Gniazdowski z zespołu makroekonomii PIE zwrócił uwagę, że dynamika produkcji przemysłowej zmalała w styczniu z 11,2 proc. do 0,9 proc. rdr, czyli do poziomu bliskiego mediany rynkowych prognoz (1,0 proc.). "Przemysł osiągnął wzrost pomimo negatywnej różnicy 2 dni roboczych względem ubiegłego roku. Efekty kalendarzowe obniżyły dynamikę o prawie 5pp" - zaznaczył.

Reklama

Jak wskazał analityk, wzrost przemysłu to efekt wysokiej aktywności producentów trwałych dóbr konsumpcyjnych, dóbr zaopatrzeniowych oraz eksporterów. "Z uwagi na mroźną zimę wyższy wynik zanotował też sektor energetyczny, chociaż jego kontrybucja była umiarkowana" - zauważył.

Według GUS największy wzrost odnotowano w produkcji urządzeń elektrycznych (31,3 proc.), elektroniki (8,6 proc.) oraz tworzyw sztucznych (5,9 proc.). "To zasługa m.in. wysokiego popytu zagranicznego - zamówienia eksportowe wzrosły w grudniu o 9,4 proc. rdr." - zauważył.

W ocenie Gniazdowskiego sektor przemysłowy dalej będzie kołem zamachowym polskiej gospodarki w kolejnych miesiącach, a aktywność sektora wciąż stymulować będzie popyt zagraniczny. Ekspert zwrócił uwagę, że taki obraz potwierdzają badania koniunktury.

"Indeksy PMI czy GUS wskazują, że polscy przedsiębiorcy są coraz bardziej optymistyczni w ocenie zamówień oraz produkcji w perspektywie kolejnych trzech miesięcy" - wyjaśnił. Dodał, że odbicie występuje też w branżach najmocniej dotkniętych przez pandemię, np. produkcji ropy naftowej czy produkcji metali. "Firmy te zaczynają przygotowywać się do zwiększenia mobilności społecznej" - dodał.