Forsal logo

Cichy gigant polskiej branży growej. W gry PlayWay gra miliony osób na całym świecie

Ten tekst przeczytasz w 8 minut
47 minut temu
Young,Girl,Gamer,Sits,In,Headphones,In,A,Computer,Club
Granie w gry/Shutterstock
Kiedy osoby nie do końca powiązane z branżą słyszą o polskiej branży growej, od razu ich myśli wędrują w stronę CD Projekt RED, a więc firmy będącej niekwestionowanym liderem. Nie oznacza to jednak, że jest to jedyna spółka, której produkcje cieszą się ogromnym uznaniem na całym świecie. Jedną z takich spółek jest PlayWay, który znalazł swoją niszę i od lat skutecznie ją eksploatuje.

PlayWay, czyli polski specjalista od budżetowych symulatorów

PlayWay to producent i zarazem wydawca gier, które określić można mianem średnio i -niskobudżetowych. To spod ręki zespołów wchodzących w skład tego studia wyszły takie serie, jak Car Mechanic Simulator, House Flipper czy Thief Simulator, ale produkcje takie jak Uboat czy Crime Scene Cleaner. Są to produkcje znane raczej entuzjastom gier, które uznać można za symulatory, jednak w przeciwieństwie do wysokobudżetowych produkcji z tego gatunku, te tworzone przez PlayWay wyróżniają się raczej niskimi kosztami tworzenia.

Historia tej firmy sięga 2011 roku i postaci Krzysztofa Kostowskiego, który po zakończeniu swojej działalności w spółce Play sp. z.o.o, postanowił przejść z modelu dystrybucji także w kierunku tworzenia gier. Od samego początku postawił on na specyficzny model biznesowych. Zamiast skupiać swoje siły na jednej drogiej w produkcji grze, wolał rozdysponować zasoby na mniejsze projekty. W ten sposób koszta, które ponosił, mogły się niespecjalnie zmieniać, a szansa na stworzenie kasowego hitu rosła.

W tym jednak zdaje się tkwić cały sekret tego studia także dziś. W 2014 roku premierę miał tytuł, który wreszcie potwierdził te tezy, bo wtedy właśnie zadebiutował Car Mechanic Simulator. Gra może i niespecjalnie przekonała do siebie branżowych krytyków, jednak nie to świadczyło o jej sukcesie. Okazała się ona na tyle pożądana przez graczy, że rok później dostała kontynuację, a według danych z 2017 roku obie te produkcje do tego czasu sprzedały się w nakładzie około 700 tysięcy sztuk.

Z pierwszą odsłoną tej gry wiąże się też ciekawa anegdota, którą przekazywał sam Kostowski. Wspominał on bowiem, że na pewnych branżowych targach żaden inwestor nie był zainteresowany wyłożeniem pieniędzy na produkcję pierwszego Car Mechanic Simulator. Jak się z czasem okazało, był to dar od losu, bo firma postanowiła poza produkcją, samemu wydawać swoje tytuły, nie dzieląc się z nikim wypracowanymi zyskami.

Ostatecznie więc PlayWay stał się firmą, która z niszy specyficznych symulatorów zrobiła swój pomysł na biznes. Mechanik samochodowy, fliper mieszkaniowy, kucharz, policjant, a nawet złodziej czy osoba sprzątająca miejsca zbrodni. Można nawet powiedzieć, że jeśli da się z danego zajęcia zrobić pełnoprawny zawód, to PlayWay za jakiś czas zrobi o nim growy symulator. I to właśnie sprawia, że spółka ta funkcjonuje do dziś i nadal jest głodna sukcesów.

Niemal nieprzerwany wzrost i solidny II kwartał 2026 roku

Pierwszy rzut oka na jakąkolwiek grę od PlayWay może u niektórych rodzić pytanie - kto w zasadzie w to gra i jest gotów zapłacić za tak tanio wyglądający produkt. Okazuje się jednak, że takich ludzi jest sporo i to właśnie na nich PlayWay zarabia. Od 2016 roku przychody całej tej grupy rosły niemal nieprzerwanie dobijając do 302,9 mln złotych w 2024 roku.

Do pewnego momentu wraz z tym wzrostem rosła także giełdowa wartość całej spółki. Rekordowy dla PlayWay okazał się początek 2021 roku, kiedy za jedną akcję trzeba było zapłacić 665 zł, podczas gdy w analogicznym okresie 2020 roku wartość ta oscylowała w granicach 260-270 zł. W pewnym momencie nastąpiło jednak solidne załamanie kursu i dziś za jedną akcję grupy zajmującej się masową wręcz produkcją gier-symulatorów trzeba zapłacić ok. 252 zł (stan na 12.10.2026).

Nie oznacza to jednak, że dziś PlayWay jako grupa nie radzi sobie zbyt dobrze. W zasadzie można powiedzieć, że spółka nadal notuje wzrosty, jednak mniej spektakularne i bardziej wyważone niż w pandemicznym okresie hossy.

Raport opublikowany na koniec września za I półrocze 2026 roku pokazuje, że firma ta rośnie. Wyniki były bowiem lepsze niż rok wcześniej, co więcej okazały się nawet lepsze od prognoz stawianych przez analityków.

I półrocze 2026 [mln zł]

I półroczne 2025 [mln zł]

Zmiana [%]

Przychody

160,5

141,2

+13,7

EBITDA

107,6

100,3

+7,3

Zysk operacyjny

89,7

85,3

+5,2

Zysk netto akcjonariuszy jdn. dominującej

75

64,1

16,8

Przyglądając się tym danym nieco bliżej i rozbijając to na kwartały, wychodzi, że w II kwartale przychody grupy wyniosły 88,2 mln zł, podczas gdy analitycy zakładali kwotę 78,9 mln zł.

Tym jednak, co jest najciekawsze w tych zestawieniach, jest marża. W II kwartale EBITDA wyniosła 63,9%, a marża netto 44,6%. Oznacza to, że z każdych 100 zł wydanych przez gracza PlayWay zgarniał dla siebie 45 zł zysku, co jak na standardy branży growej jest wynikiem rzadkim, a wręcz niespotykanym zbyt często.

PlayWay - inkubator czy producent? Strategia grupy to nie tylko masowa produkcja

Kwestia sukcesu PlayWay nie leży jednak w samym podejściu do tworzenia gier. To oczywiście ma swój ogromny udział, ale nie definiuje w 100% tego, dlaczego cała grupa radzi sobie tak, a nie inaczej. Warto więc prześledzić sobie, jak dokładnie działa ten polski podmiot.

Pierwszym aspektem, który warto podkreślić, to skuteczne badanie rynku. Najpierw sondowany jest rynek, powstaje strona gry na platformie Steam, która nie zawiera w sobie zbyt wielu informacji. Potem przychodzi promocja na social mediach. Dzięki temu ocenia się, ile osób doda ten tytuł do swojej listy życzeń. Dopiero na tej podstawie podejmowana jest decyzja o pełnej produkcji. Innymi słowy, gra powstaje dopiero wtedy, kiedy pewne jest, że ktoś ją kupi. W ten sposób minimalizuje się nietrafione inwestycje.

Kolejnym aspektem jest to, że PlayWay można traktować jako producenta i wydawcę, ale zarazem także jako inkubator dla mniejszych studiów. Grupa przyciąga małe zespoły deweloperów, oferując im finansowanie, ale także wsparcie w promocji czy produkcji.

Jeśli masz dobry pomysł na grę lub już jesteś w trakcie jej realizacji i potrzebujesz finansowania - zgłoś się do nas!

Szukamy zespołów również do realizacji naszych projektów.

Wybrane przez nas projekty (gatunek i platforma sprzętowa - dowolne) sfinansujemy, wesprzemy w produkcji, zapewnimy darmowy testing, wypromujemy i wydamy.

Opisz krótko swój projekt i zespół, a także oszacuj wstępnie budżet oraz czas produkcji.

Zespołom, które współpracują z nami na terenie Warszawy, Poznania i Katowic, zapewniamy darmowe lokale biurowe.

W tym budynek pod Warszawą - 350 m2: pokoje, sale, światłowód. Do mieszkania i do pracy.

- Ogłoszenie PlayWay S.A na portalu skillshot.pl

Dla małych deweloperów jest to więc duża szansa nie tylko na sfinansowanie swojego projektu, ale także na dotarcie z nim do szerszego grona potencjalnych odbiorców. Co więcej, najlepsze zespoły mogą liczyć na to, że staną się odrębnymi spółkami, w których PlayWay będzie większościowym udziałowcem.

Kolejnym aspektem, który składa się na sukces, jest długoletnie wsparcie udanych gier. Jeśli jakiś tytuł okaże się kasowym sukcesem na premierę, wówczas jest duża szansa, że niebawem wydane zostaną do niego płatne dodatki czy wersje na nowe konsole. Strategia ta jest na tyle skuteczna, że w przypadku dość dobrze przyjętego przez graczy Car Mechanic Simulator 2018 liczba sprzedanych DLC przebiła liczbę sprzedanych kopii podstawowej wersji gry.

Jest to więc długoterminowa strategia, która sprawia, że PlayWay nie tylko jest w stanie utrzymać się na szczycie polskiego game devu, ale przy okazji też stale zwiększać swoje przychody. Strategia ta ma jednak swoje ciemniejsze strony, o których nie sposób nie wspomnieć.

Według raportów z 2024 roku tylko dwie marki odpowiadały za około 40% wszystkich przychodów grupy. Były to dokładnie House Flipper (25,5%) oraz Car Mechanic Simulator (15,3%). Rzeczywiście oba IP uchodzą za najpopularniejsze w całej grupie, co widać przede wszystkim po fakcie tego, że pierwsza z nich regularnie dostaje nową zawartość w postaci DLC. Z drugiej strony premiera Car Mechanic Simulator 2026 zaplanowana jest na ten rok, choć dokładny termin nie został jeszcze podany. Mimo wszystko już teraz zajmuje 65 miejsce na globalnej liście życzeń platformy Steam, co pokazuje, że popyt na symulator mechanika jest ogromny na całym świecie.

Jak długo będzie trwała taka passa? Trudno określić, choć z niemałą dozą pewność można powiedzieć, że będzie ona trwać tak długo, jak długo PlayWay będzie dostarczać symulatory, w które ludzie chcą grać. W tej sytuacji matematyka jest akurat dość prosta - im większą niszę pasjonatów ma dany zawód lub im bardziej jest intrygujący, tym większa szansa, że dana gra odniesie sukces i zwróci koszta produkcji z niemałą nawiązką.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Przemysław Paterek
Przemysław Paterek

Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego, redaktor zawodu i pasji. Zajmuje się tematami technologicznymi, branżą gier oraz nowymi mediami. Wolne chwile lubi spędzać nie tylko przy grach, ale także na odkrywaniu i analizowaniu fikcyjnych światów, ewentualnie na składaniu komputerów.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCichy gigant polskiej branży growej. W gry PlayWay gra miliony osób na całym świecie »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj