Unijna recepta to szybkie przejście na wodór w pełni zielony w ramach obowiązkowych celów RFNBO. Jak jednak tłumaczy Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat, nakreślone ramy czasowe są oderwane od polskich realiów: mimo postępów w transformacji systemu energetycznego, zasób niedotowanych farm wiatrowych (onshore) na cel 2030 r. jest po prostu niewystarczający do wyprodukowania tak gigantycznych ilości zeroemisyjnego wodoru na potrzeby ciężkiego przemysłu. Co więcej, obecny impas regulacyjny ogranicza aktywność inwestorów nie tylko w Polsce, ale też w Niemczech czy Holandii.
Apel o konstruktywną elastyczność z zachowaniem celów
W rozmowie z DGP podczas drugiej edycji Competitiveness & Security Business Summit, flagowego wydarzenia organizowanego w Brukseli przez Business & Science Poland, pojawia się apel nie o rezygnację z celów, lecz o konstruktywną elastyczność. Jak wyjaśnia Michał Hetmański, należy umożliwić zakładom produkcyjnym stosowanie technologii przejściowych. Taka optymalna ścieżka neutralności łączyłaby zielony wodór wdrażany w drugiej połowie lat 30. z wodorem niebieskim oraz biometanem.
Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo.