W żadnym kraju tak szybko jak u nas nie drożało mięso. Działo się tak głównie za sprawą wieprzowiny (choć w kilku krajach regionu ceny akurat tego rodzaju mięsa poszły w czerwcu w górę nieco mocniej niż u nas). Podobnie było w odniesieniu do ziemniaków czy cukru i ogólnie – słodyczy.

W wielu kategoriach produktów, choć nie byliśmy na pierwszym miejscu, to zmieściliśmy się na podium. To przypadek pieczywa (wzrost o 6,8 proc.), warzyw ogółem (26,9 proc.) czy usług medycznych (5,3 proc.). W paliwach do zajęcia trzeciego miejsca wystarczył wzrost o 3,1 proc.

Na ogół wzrosty dotyczą takich towarów, których ceny dyktują trendy globalne. Bądź usług – tu następuje stopniowe równanie do krajów o wyższym poziomie zamożności.

Ekonomiści zwracają uwagę, że dane z miesiąca na miesiąc mogą się różnić. Na niektórych rynkach podwyżki (lub obniżki cen) zachodzą szybciej, na innych wolniej.

Źródłem danych, którym się przyglądaliśmy, był Eurostat. To wskaźniki służące od obliczania zharmonizowanego wskaźnika cen konsumpcyjnych – HICP. Metodologia nieznacznie różni się od krajowej, stosowanej przez Główny Urząd Statystyczny. Według Eurostatu w czerwcu ogólny wskaźnik inflacji wynosił w Polsce 2,3 proc. (dziewiąty wynik w Europie). Według GUS było to 2,6 proc. Krajowi statystycy szacują, że w lipcu inflacja przyspieszyła u nas do 2,9 proc. Ostateczne dane poznamy w połowie miesiąca. Wtedy też się dowiemy, jaka była u nas inflacja HICP według Eurostatu.

W liczącym kilkaset pozycji zestawieniu cen są i takie, w których Polska lokuje się wśród liderów spadków. W czerwcu dotyczyło to przede wszystkim masła. Wynosząca 5,8 proc. w skali roku obniżka cen energii elektrycznej również ulokowała nas blisko najlepszych pod tym względem krajów – w Hiszpanii spadek wyniósł 7,8 proc., a w Grecji 6,2 proc. Mieliśmy również 1,6-proc. spadek cen ubezpieczeń związanych z mieszkaniem. Większy był jedynie w Estonii (10 proc.) i na Węgrzech (niemal 7 proc.). Dane Eurostatu wskazują, że zadowoleni mogą być również palacze. Polska to obok Malty jedyny kraj europejski, w którym w ciągu ostatnich 12 miesięcy nie urosły ceny wyrobów tytoniowych.

>>> Czytaj też: Mamy poważny problem z antybiotykami. Za 30 lat bakterie zabiją więcej ludzi niż nowotwory